| Witaj gość , masz 0 nieprzeczytanaych wiadomości | Dziś Paź-24-2017 | Zakwateruj się, odwiedź swoją komnatę lub opuść ją | POCZTA: zaloguj | Komnata Konstanta |
Ankieta
Czy twoim zdaniem nowelki Warhammera będą wydawane w Polsce?

· Tak, jeszcze w tym roku sprawa sie rozwiąże
· Tak, ale to może potrwać jeszcze z rok dwa
· Być może kiedyś ktoś to wyda
· To koniec Warhammera w Polsce

[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 48

Kislev: Kislev #10 - Kislev Wielki
piątek, 30 listopada 2007 - 00:00

Strona gotowa do druku Wyślij artykuł do znajomych

„Teraz po inwazji, podróżowanie Traktem Północnym stało się jeszcze bardziej niebezpieczne. Takim jak ja, co się zowią „najemne ostrze”, bardzo to odpowiada. Ceny za ochronę karawan poszły znacznie w górę, a nie ma lepszego złota niż imperialne korony.”
- Andriej Petrenko, strażnik karawan

  Zamek poleca:



Nazwa oficjalna: Carski Kislev / Kislev Wielki
Władca: Caryca Katrina
Rząd: Wielkie Księstwo Kisleva: ustrój feudalny, ze zgromadzeniem bojarów oraz duchowieństwa. W obecnych czasach za miasto Kislev odpowiedzialny jest carski gubernator. Rada miejska straciła swoje znaczenie, po tym jak ujawniono powiązania co ważniejszych jej członków z Mrocznymi Bogami.

Stolica: Kislev
Wolne miasta: brak
Główne towary eksportowe: bydło, drewno, dziczyzna, futra, konie, rudy metali, trzoda, żywność, wódka.

„Sfołocz Kurganich jeszcze pląta się po Dobryrionie. Palą osady, mordują i grabią co popadnie. Ich obecność plami dobre imię Carycy. Jest solą w oku Ursuna, a cierniem w sercu Dazha. Musimy ich wybić co do nogi! Nie spoczniemy dopóty nasze kobiety i dzieci nie będą bezpieczne!”
- Wasyl Shepitko, husarz Dragnypierskiej Roty

„Teraz po inwazji, podróżowanie Traktem Północnym stało się jeszcze bardziej niebezpieczne. Takim jak ja, co się zowią „najemne ostrze”, bardzo to odpowiada. Ceny za ochronę karawan poszły znacznie w górę, a nie ma lepszego złota niż imperialne korony.”
- Andriej Petrenko, strażnik karawan

„I Kislevczycy i Imperialni to głupcy... Wierzą w swoich marnych bogów i myślą, że wygrali wojnę! Może Pan Końca Czasów został pokonany, ale pewnego dnia i tak chaos zatriumfuje. Gdzie był Ursun i Dazh gdy najeźdźcy z północy mordowali moją rodzinę? Gdzie była dumna caryca ze swoimi wojskami gdy płonęła moja wioska? Nie pozostało mi nic poza pustką i chaosem... Z nim przetrwam i w nim moja jedyna nadzieja. Dlatego właśnie zatruwam studnie ku chwale Wielkiego Niszczyciela, żeby wyswobodzić moich rodaków spod marnych rządów carycy. Tylko Pan Zarazy da ci... Ej no co wy? Schowajcie to żelastwo!”
- Oleg Klepikov, kultysta Nurgla

Carski Kislev rozdziela na dwie części „trakt północny” biegnący ze stolicy królestwa – miatsa Kislev do Praag. Po wschodniej części traktu znajduje się step, który z czasem przechodzi w tereny zalesione zwane Carskimi Borami. Natomiast po stronie zachodnio-północnej, aż do rzeki Lynsk ciągnie się step zwany Dobryrionem Wielkim. Gdy zachodnie krańce stepu zaczynają być urozmaicane licznymi zagajnikami oraz mieszanymi kępami drzew, przyjmuje się iż wówczas Dobryrion przechodzi już w prowincje Carskie Grody. Od wschodu granica Carskiego Kisleva opiera się o przedgórze i Góry Krańca Świata. Od Północy tworzy ją rzekaLynsk wraz ze swoim południowym dopływem. Natomiast od południa granica prowincji opiera się o rzekę Żelazną oraz Urskoy.

Kraina

Królewski Kislev zwany też przez kartografów Kislevem Wielkim lub Carskim, a przez lud Dobryrionem jest najżyźniejszymi po Dalekim Stoku ziemiami Kisleva. Jest to region, gdzie stosunkowo rzadko wdzierają się wraże bandy z północnych pustkowi co sprzyja rozwojowi rolnictwa. Dzięki w miarę dużej ilości gospodarstw oraz bliskości stolicy państwa w Kislevie przyjęło się nazywać tę prowincje Spichlerzem Carycy.

Miasta i osady

W Królewskim Kislevie - największej ze wszystkich prowincji znajduje się oprócz stolicy państwa najwięcej wiosek, stanic, dużych miast i miasteczek, ośrodków zarówno handlowych jak i obronnych. Oto kilka najważniejszych:

Na północno- wschodnim krańcu krainy, w górze rzeki Lynsk leży miasteczko Kobrin. Ludność Kobrinia utrzymuje się z uprawy roli oraz rybołówstwa. Natomiast największe zyski przynosi im hodowla świń oraz przeprawa promowa dla karawan udających się do Praag. W Kislevie Kobrin znany jest przede wszystkim z wyśmienitych kiełbas, kaszanek oraz wędzonej szynki. Władca Kobrina Boyar Timur Alexandrov posiada jedną z najbitniejszych drużyn zaciężnych w całym Kislevie. Znany jest z tego, że gdy w okolicy pojawia się wróg to nawet gdyby banda nieprzyjaciół była nie wiadomo jak liczna, Alexandrov nigdy nie czeka na posiłki tylko zawsze atakuje wraz ze swymi ludźmi. Wśród innych Kislevczyków utarło się nawet powiedzenie "Timur i jego Druzihna" lub "Timurowy człek" określające ludzi wyskakujących przed szereg albo bardzo honorowych i wiernych. Do drużyny Timura Alexandrowa składającej się w dużej mierze z rosłych norsmenów przyjmowani są wyłącznie zaprawieni w bojach ludzie złaknieni sławy i przygody.

Podczas Burzy Chaosu „Timurowa Druzihna”, Boyara Alexandrowa wsławiła się podczas ciężkich walk o miasto, gdy Kobrin był oblegany przez hordę Kurgan zara Cyenwulf ‘a. Najeźdźców odparto z wielkim trudem głównie dzięki uciekinierom z Wielkiego Księstwa Północnego. Na skutek oblężenia spłonęła ponad połowa miasta. Należy wspomnieć o zaciętej obronie oraz niesłychanym poświeceniu zwykłych mieszkańców w gaszeniu pożarów. W obu tych sprawach życie oddało ponad trzy tysiące Kislevczyków.

W Kobriniu odbudowano już trzy-czwarte powierzchni miasta. Prace naprawczo-remontowe idą szybko do przodu, chociaż ciągle widać tu ślady walk zwłaszcza na masywnej palisadzie i wałach ziemnych.

Dalej niespełna trzysta kilometrów na zachód w dół Lynsku leży Jurigrad, zamieszkany głównie przez rybaków i rolników. Żyje ich tutaj ponad półtora tysiąca. Jurigrad jest bardzo podobny do Kobrinia. Miasto jest otoczone masywną palisadą oraz fosą. Posiada także sporą przystań. Jurigrad jest bardzo ważnym węzłem komunikacyjnym ponieważ oprócz przystani znajduje się w nim największy na rzece Lynsk prom. Władca Jurigradu Boyar Mikhail Vasilinov utworzył specjalna gildie przewoźników obsługująca tylko i wyłącznie prom. Ludzie odpowiedzialni za działanie promu podzieleni są na cztery wachty tak, aby zawsze w razie niebezpieczeństwa i zawieruchy na północnym brzegu miał kto przewieźć kislevskie oddziały idące z odsieczą pobratymcom na Kresach. Ludzie żyjący w Jurigradzie służbę w promowej gildii poczytują sobie za wielki zaszczyt i wyróżnienie.

Gdy podczas Burzy Chaosu do Jurigradu dotarli pierwsi uciekinierzy z Wielkiego Księstwa Północnego Boyar Vasilinov postanowił nie ryzykować życia swoich podwładnych. Wszystkie kobiety i dzieci niemal od razu spławiono barkami do Petrogradu. Pozostali w mieście mężczyźni rozlali wszystkie zapasy oliwy po całej osadzie. Następnie podzielili się na dwa oddziały, do których przynależność wybierano poprzez losowanie. Pierwszy oddział miał upozorować obronę i wciągnąć napastników w głąb miasta, poczym miał spłynąć do Petrogradu. Drugi natomiast miał zasypać miasto podpalonymi strzałami i czym prędzej wycofać się do Petrogradu stepem. Gdy nadciągnęła wroga horda fortel wprowadzono w czyn. Dla zmylenia barbarzyńców co drugim obrońcą na palisadzie była kukła. Obrońcy przyjęli pierwsze potężne natarcie poczym przy drugim udali załamanie szyku i ucieczkę pozwalając nieprzyjaciołom wedrzeć się na mury i dalej w głąb miasta. Pod dowództwem swego pana Mikhaila obrońcy wycofali się szybko na przystań.. Tam czym duch wsiedli na przyszykowane wcześniej tratwy. Gdy tylko odbili od brzegu, zasypali miasto podpalonymi strzałami. Na ten sygnał to samo zrobili pozostali mieszkańcy ukryci w stepie. Pożar strawił całe miasto oraz setki najeźdźców. Barbarzyńcy którzy przetrwali pożar ruszyli na zachód za wycofującymi się do Petrogradu Kislevczykami atakując ich zaciekle przy każdej dogodnej sposobności. Pościg i potyczki ciągnęły się przez całą marszrutę do Petrogradu usyłając ten odcinek stepu ciałami poległych obu stron. Z drugiego oddziału do Petrogradu dotarła ledwie polowa Kislevczyków . Od całkowitej zagłady uratowała ich wycieczka poza palisadę petrogradzkich żolnierzy. Po Burzy Chaosu w Kislevie przyjęło się nazywać drogę pomiędzy Jurigradem , a Petrogradem „szlakiem krwi” lub „drogą poległych braci.”

Oddalony dwieście kilometrów na zachód od Jurrigradu znajduje się wspomniany Petrograd, zamieszkały przez blisko trzy tysiące dusz. Petrogradem włada Boyar Konrad von Marburg. Jego prapradziad pochodził z Ostlandu i wżenił się w Boyarski ród władający Petrogradem - stąd tak imperialnie brzmiące nazwisko. Miasto utrzymuje się z handlu drewnem oraz uprawy okolicznych pól. Największe zyski mieszkańcy czerpią jednak z dorocznego spędu rogacizny. Petrograd oraz okoliczne stepy na początku jesieni zamieniają się w jedno wielkie targowisko bydła. Hodowcy spędzają wtedy ze stepowych pastwisk te części stada, których chcą się pozbyć. Targi oraz towarzyszące im zabawy trwają przeszło tydzień. W Petrogradzie znajduje się duża przystań, która umożliwia wygodny transport zarówno bydła, zboża jak i drewna. Samo miasto otoczone jest solidną, wysoką palisadą, a system śluz umożliwia w razie niebezpieczeństwa napełnienie fosy wodą z pobliskiego Lynsku. W trakcie Burzy Chaosu obrońców Petrogradu ostrzegli i wsparli liczni uciekinierzy z Kobrinia, Jurigradu, Kresów i Wielkiego Ksiestwa Północnego. W trakcie oblężenia horda najeźdźców z północy wdarła się do miasta. Zanim barbarzyńcy opanowali całe miasto Kislevczycy przegrupowali się i z książęcego zamku wyprowadzili kontr uderzenie wypierając najeźdźców poza miejskie mury. Połowa miasta spłonęła, a zwycięstwo okupiono bardzo ciężkimi stratami. Obecnie miasto powoli podnosi się z ruiny i nie jest całkowicie odbudowane.

Sto pięćdziesiąt kilometrów na południowy zachód od Petrogradu leży Dragnypiersk. Rządy w Dragnypiersku sprawuje Bojar Budimir Tabakov. Mieszkający tutaj Kislevczycy zajmują się hodowlą owiec, uprawa roli oraz tytoniu. W Kislevie znani są z doskonałej wełny oraz aromatycznych tytoni. Z Dragnypierska pochodzi także jeden z waleczniejszych oddziałów skrzydlatych jeźdźców, jakie służą Carycy. Oddział ten został mocno poturbowany pod Zedevka. Natomiast pod Krasiczynem rota Dragnypierskiego Kruga wzięła na kurganach srogi odwet za Zedevke. Podczas Burzy Chaosu Kurganie Surthy-Lenka prący w stronę Ostermarku i Imperium spalili Dragnypiersk wymordowywując sporą część pozostałych w osadzie kobiet, starców i dzieci. Dzięki tamtejszej szeptusze, która ostrzegła w porę osadę o zbliżającym się ataku oraz ukryła wiele kobiet z najmniejszymi dziećmi Dragnypiersk stał się osadą, która straciła w Kislevie podczas wydarzeń Burzy Chaosu najmniej kobiet i dzieci. Nie stałoby się to gdyby nie poświęcenie niektórych kislevitek, starców oraz najstarszych chłopców. Stanęli oni na palisadzie, aby jak najdłużej powstrzymywać Kurgan dając tym samym czas na ucieczkę pozostałym mieszkańcom. Od tych dwóch wydarzeń przyjęło się w Kislevie powiedzenie "Dragnypierskie cuda" określające czyjeś niesłychane poświecenie oraz niesamowite historie, najbliższe boskiej interwencji.



<< 1 2 3 4 >>


Komantarze
   Zamek Drachenfels
   © 2002-2010 | engine: PN
   support min.: IE5.0 1024x768


realizacja:
orth

:: chemia niemiecka :: nawodnienia ogrodów śląskie :: projektowanie ogrodów śląsk :: zakładanie ogrodów śląsk