| Witaj gość , masz 0 nieprzeczytanaych wiadomości | Dziś Gru-16-2017 | Zakwateruj się, odwiedź swoją komnatę lub opuść ją | POCZTA: zaloguj | Komnata Konstanta |
Ankieta
Czy twoim zdaniem nowelki Warhammera będą wydawane w Polsce?

· Tak, jeszcze w tym roku sprawa sie rozwiąże
· Tak, ale to może potrwać jeszcze z rok dwa
· Być może kiedyś ktoś to wyda
· To koniec Warhammera w Polsce

[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 48

Kislev: Kislev #11 - Rakhov
czwartek, 21 lutego 2008 - 14:07

Strona gotowa do druku Wyślij artykuł do znajomych

„Słyszałem o licznych okropieństwach wojny na północy, cieszmy się zatem, że nasze ziemie pozostały nietknięte, dziękujmy bogom za ten cud.”
– Grigorij, kmieć z okolic Rakhova.

  Zamek poleca:



Nazwa oficjalna: Księstwo Rakhova
Władca: kniaź Kazimir – nie wiem która nazwa lepsza
Rząd: Prowincja: ustrój feudalny ze zgromadzeniem bojarów, mieszczan i duchownych, którzy spotykają się na zamku w Rakhovie. Miasto Rakhov: zwierzchnia władza księcia, rada miejska złożona z najbogatszych mieszczan.
Stolica: Rakhov
Wolne miasta: brak
Główne towary eksportowe: drewno, dziczyzna, skóry, sól, rudy metali, zioła oraz żywność.


„Na szczęście nasze ziemie nie ucierpiały zbytnio w czasie inwazji, mimo to obawiam się o los reszty Kisleva. Nasze chorągwie nadal walczą na Północy z przeklętym najeźdźcą.”
– książe Casimir (Kasimir)

„Słyszałem o licznych okropieństwach wojny na północy, cieszmy się zatem, że nasze ziemie pozostały nietknięte, dziękujmy bogom za ten cud.”
– Grigorij, kmieć z okolic Rakhova.

„Gościnni ci nasi sąsiedzi z południa, ale mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli powrócić do naszych domostw. Słyszałem, że kniaź chce podarować nam trochę zapasów na drogę.”
– uciekinier z północnego Dobryrionu.


Kraina

Położony na wschodnim skraju Lasu Gryfów Rakhov to najludniejsza prowincja Kisleva. Graniczy od północy i zachodu z rzeką Urskoj, od południa jego granicę stanowią wody Górnego Talabeku, zaś ze wschodu Góry Krańca Świata. Na północy oraz na zachodzie rozciągają się ziemie zwane Dobryrionem oraz Carskie Grody. Na południu leży imperialna prowincja Ostermark. Niemal połowę obszaru księstwa pokrywają gęste lasy, a na wschód od miasta Rakhov znajdują się Wzgórza Płaczu.

Mimo posiadania znacznej ilości terenów zalesionych, w Rakhovie istnieje również wiele obszarów uprawnych, przynoszących co roku obfite plony. Liczne strumienie oraz górskie rzeczki zapewniają dostatecznie dużo wody, klimat jest znacznie dogodniejszy pod uprawę niż na dalekiej północy kraju. Rakhov pod względem pożywienia jest samowystarczalny, a wszelkie nadwyżki są sprzedawane z zyskiem, głównie w graniczącym Ostermarku. Liczne towary luksusowe sprowadza się tutaj z Kisleva lub Imperium. Zimy w Rakhovie są trochę lżejsze niż w pozostałych częściach kraju, wiosny zaś są ciepłe, bardzo często obfitujące w powodzie. Na szczęście ostatnia powódź miała tu miejsce dziesięć lat temu, a od tego czasu dochodziło wyłącznie do podtopień nadrzecznych obszarów. Nikt nie wie, czemu zawdzięczać ten pomyślny stan, ale wszyscy dziękują za to bogom. Niegdyś kniaź Rakhova myślał o zabezpieczeniu przeciwpowodziowym, ale koszty budowy znacznie przekraczały możliwości władcy.

Na wschód od Rakhova leży obszar znany pod nazwą „Wzgórz Płaczu”. Teren ten zamieszkują pasterze, znajduje się tam także kilka kopalni soli, należących do kniazia Casimira. Na południu, wśród zielonych pagórków, żyją nieliczne plemiona goblinów, które wyszły z ukrycia, gdy armia opuściła swoje posterunki. Od tamtej pory udało im się zniszczyć kilkanaście okolicznych mniejszych osiedli oraz zagrozić kilku większym. Na dalekim wschodzie księstwa znajdują się Wzgórza, wyżynny obszar u podnóża Gór Krańca Świata. To właśnie tam znajduje się legendarna „Łysa Góra” – miejsce, gdzie niegdyś oddawano cześć pradawnym duchom. Ludzie omijają je, czyniąc znaki własnych bogów oraz spluwając.

Droga prowadząca z Rakhova na północ zapewnia połączenie stolicy księstwa z Kislevem. Pozostałe trakty znane są głównie miejscowym oraz wojsku. Nie podróżuje po nich żaden obcokrajowiec, niektóre to zwykłe polne ścieżki, inne zaś bardzo trudno wyłowić spośród otaczającego je lasu. Parę lat temu na dworze w Rakhovie planowano zbudować kilka traktów z prawdziwego zdarzenia. Dróg wybudować się nie udało, za to wytyczono nowe szlaki oraz oczyszczono część starych. Przy okazji prac związanych z wytyczaniem nowych traktów zbudowano wiele przydrożnych karczm, a na zagrożonych obszarach postawiono znaczną ilość stanic. Wraz z najazdem Chaosu przerwano wszelkie prace, a znaczna część wojsk opuściła księstwo, by walczyć pod carskimi sztandarami. Obecnie na wielu obszarach rozpanoszyli się zielonoskórzy oraz zwierzoludzie. Nieliczni wojownicy starają się utrzymać przeciwnika w szachu do czasu powrotu reszty wojsk, obecnie walczących na północy kraju.

Głównym przedmiotem handlu w Rakhovie jest drewno oraz pożywienie. Na południu rosną sosny, podczas gdy na północy znajdują się żyzne ziemie. Drwale ścinają drzewa, które następnie spławiają rzekami bądź przewożą wozami w celu sprzedania na słabo zalesionej północy. Drewno jest często kupowane przez Kislevczyków z pozostałych części kraju. Większa część budowli w państwie carów jest budowana właśnie z drewna. Drugim ważnym towarem, jakim handlują ludzie z tych ziem, jest żywność. Mąka z Rakhova jest sprzedawana zarówno w Kislevie, jak i w Imperium. Wielu chciwych kupców mimo zakazu ze strony kniazia podniosło ceny mąki, rozliczając się do ostatniego złamanego pula. Kwestia ta może doprowadzić do konfliktu, kniaź i jego ludzie starają się nie pogłębiać niedoli, jaka dotknęła większą część ludności, ale zawsze znajdą się tacy, którzy dbają tylko o własny interes.

Na południowych obrzeżach Lasu Gryfów można natknąć się na rozliczne mokradła. Znajduje się tam kilka osad rybackich, stale zagrożonych atakami ze strony zwierzoludzi. Wojownicy kniazia wiele razy niszczyli kryjówki potwornych bestii, ale te zawsze wracały. Obszar ten jest słabo zaludniony, co sprzyja zwierzoludziom i innym groźnym stworzeniom, takim jak rzeczne trolle. Ziemie te w całości należą do kniazia Casimira, ale w obecnej sytuacji ich mieszkańcy muszą radzić sobie sami. Niektórzy twierdzą, że ziemie te są nawiedzone, inni wspominają coś o klątwie Wodniaka. Faktem jest, że od pewnego czasu tereny te są często odwiedzane przez krasnoludy.

Powiedzenia z Rakhova

„Za Carycę, za kniazia, naprzód, dla chwały Kisleva” – ulubione powiedzenie bojarów z Rakhova

„Raz na wozie, raz pod wozem” - różnie w życiu się wiedzie, raz dobrze, raz źle

„Gdzie my żyjemy? W Ciemnogrodzie” - słowa słynnego bakałarza przed zdjęciem z urzędu pary braci Kuropatw

„Nasi bogowie są z nami, więc gińcie, wyznawcy bóstw mroku” – mimo tolerancji nie akceptuje się tu kultów z Północy

Mieszkańcy tej prowincji cenią sobie spokój, kochają nocne biesiady. U mieszkańców Ostermarku utarło się przekonanie, że Rakhovczycy to najlepsi kompani do kielicha spośród wszystkich poddanych Carycy. Nieodłącznie kojarzą się z butelczyną wódki albo jeszcze gorszego trunku. Pozostałym mieszkańcom Kisleva ludzie żyjący na tych terenach kojarzą się przede wszystkim z szalonymi szarżami oraz wielkimi wodzami. Oczywiście wielu wyobraża ich sobie jako brudnych, zapijaczonych drwali, dostarczających jakże ważne na północy drewno. Rakhovskie kobiety są zaś uważane za najbardziej urodziwe w całym Kislevie.

Ludność

Mieszkańcy Rakhova są w większości Gospodarami, którzy najpierw przeszli przez Najwyższą Przełęcz, po czym po paru latach opuścili obszary Praag w poszukiwaniu lepszej ziemi uprawnej i udali się na południe. Według historyków są potomkami tzw. Południowych Gospodarów. W księstwie żyje też niezbyt liczna populacja ludzi z Imperium oraz niewielu Ungołów. Nowe tereny okazały się tym, czego szukali Gospodarowie, liczne zielone lasy obfitowały w zwierzynę, zaś pola przynosiły znaczne plony, mogące wyżywić stale rosnącą populację. Miłujący pokój, mniej obeznani z wojną niż reszta Gospodarów, musieli przyswoić sobie także i tę sztukę. Pierwsze okrutne najazdy zielonoskórych zahartowały ten spokojny lud. Od tego momentu Rakhov zaczął wystawiać oddziały równie wartościowe co reszta kraju. Za czasów Miski dali się poznać jako świetni rolnicy. Ten obraz przetrwał do czasów obecnych, mimo zatarcia wszelkich różnic pomiędzy poszczególnymi plemionami Gospodarów. Księstwo Rakhova zostało ustanowione za rządów pierwszej Carycy, Szojki. Wtedy to właśnie władca Rakhova poprzysiągł wierność carom Kisleva.

Rakhov to średniej wielkości prowincja, słynąca ze swoich rolników oraz drwali. Tradycyjną potrawą jest bigos, dobrze znany w całej południowej części państwa carów. Znawcy jednakże twierdzą, że to właśnie mieszkańcy Rakhova są mistrzami w przyrządzaniu tej potrawy. Ludność Rakhova uznawana jest za najbardziej wyrozumiałą w całym Kislevie, darzą szacunkiem wyznawców każdej religii, za wyjątkiem kultów zakazanych bóstw. Współcześni Rakhovczycy należą do najbardziej otwartych i przyjacielskich obywateli Kisleva. Ich ziemie są zazwyczaj bezpieczne, nigdy nie zostały spustoszone przez hordy Chaosu, jedynie liczne ataki zielonoskórych często uprzykrzały życie tutejszej ludności. Mieszkańcy tych ziem są przede wszystkim wyznawcami Shallyi, Rhyi oraz Dazha, a także Ulryka. Kontakty handlowe ułatwia położenie prowincji, w widłach dwóch dużych rzek oraz na granicy z imperialną prowincją Ostermark. Ulryk jest tu czczony wyłącznie w aspekcie boga zimy, większość wojowników wyruszając na wojnę modli się do Ursuna bądź Tora. Kult Rhyi ma na tych ziemiach szczególne wpływy. Wiele wieków temu, gdy Imperium nie istniało jako całość, liczni uczeni przybysze zamieszkali w Rakhovie. Niektórzy zaoferowali swoje usługi ówczesnemu kniaziowi Kazimirowi III, przez potomnych zwanemu Wielkim. Władca, widząc w propozycji uczonych spore korzyści dla kraju, ufundował z własnej kieszeni uniwersytet. Było to w roku 1892 i od tamtego czasu uczelnia wciąż pozostaje najlepsza pod względem poziomu nauczania w Kislevie. Nadal jednak wiele jej brakuje do o wiele starszych i posiadających bogate tradycje uczelni Imperium.

Księstwo Rakhova – najbliższe kulturowo wschodnim prowincjom Imperium – jest często odwiedzane przez kupców oraz podróżnych. Z zysków uzyskanych z handlu mąką, wódką oraz drewnem mieszkańcy Rakhova kupują od przybyszy liczne towary, głównie proch oraz rozmaite dobra uchodzące tutaj za luksusowe. Miasto Rakhov wytwarza jedynie niewielkie ilości tego typu produktów. Ludność tych ziem jest wierna przede wszystkim wobec swego kniazia oraz wobec Carycy. Liczni możni wysyłają swoje dzieci na carski dwór, aby ułatwić im późniejszą karierę w armii lub na dworze.

Burza Chaosu nie spowodowała tu wielkich strat, tylko wschodnie obszary księśtwa ucierpiały od najazdu hordy zielonoskórych. Zgromadzone rakhovskie pułki przegoniły watahy orków i goblinów poza granice Rakhova. W tym czasie nadszedł carski rozkaz, wzywający większość sił do obrony Kisleva. Oprócz najazdu dużej armii gdzieniegdzie udało się przedostać pomniejszym bandom grabieżców z północy. Zostali wycięci, a żywcem pojmanych nabito na pale wzdłuż rzeki Urskoj. W okolicach Weleńki doszło ostatnio do kilkunastu najazdów przeprowadzonych przez gobliny. Nieliczni pozostali wojownicy nie są w stanie pokonać zagrożenia. Ludność księstwa oczekuje na powrót swoich żołnierzy, niejeden mąż, ojciec, syn czy wybranek wyruszył na wojnę w obronie kochanej ojczyzny. Obecnie tylko bogowie wiedzą, gdzie znajdują się konne kontyngenty z rakhovskich województw.

Gospodarowie z Rakhova posługują się własną gwarą kislevskiego, i choć dla innego Kislevczyka dogadanie się z mieszkańcem Rakhova nie będzie stanowiło problemu, to dla mieszkańca Imperium znającego kislevski porozumienie się ze mieszkańcem tych ziem będzie nie lada wyzwaniem.




<< 1 2 >>


Komantarze
   Zamek Drachenfels
   © 2002-2010 | engine: PN
   support min.: IE5.0 1024x768


realizacja:
orth

:: chemia niemiecka :: nawodnienia ogrodów śląskie :: projektowanie ogrodów śląsk :: zakładanie ogrodów śląsk