| Witaj gość , masz 0 nieprzeczytanaych wiadomości | Dziś Paź-21-2017 | Zakwateruj się, odwiedź swoją komnatę lub opuść ją | POCZTA: zaloguj | Komnata Konstanta |
Ankieta
Czy twoim zdaniem nowelki Warhammera będą wydawane w Polsce?

· Tak, jeszcze w tym roku sprawa sie rozwiąże
· Tak, ale to może potrwać jeszcze z rok dwa
· Być może kiedyś ktoś to wyda
· To koniec Warhammera w Polsce

[ Wyniki | Ankiety ]

Głosów: 48

Recenzje: Brian Craig - Wino Snów
środa, 07 września 2011 - 11:13

Strona gotowa do druku Wyślij artykuł do znajomych

Jak długo po kupieniu książki można jej nie czytać? W tym przypadku siedem lat! Tyle trwało zanim przeczytałem Wino Snów po jego kupieniu. Dlaczego tak długo i czy warto było czekać? Zapraszam do recenzji.

  Zamek poleca:



Eh, Stary Świat! Mroczni Bogowie podszeptujący śmiertelnikom obietnice lepszego życia w zamian za ich dusze, zwierzoludzie czający się w lasach, kultyści udający dobrych mnichów, ksenofobia i naiwność prostych mieszkańców, tłoczących się w swoich miastach, myślących, że to co dzieje się za murami ich nie dotyczy. To lubię:)

Reinmar Wieland całe życie spędził w mieście Eilhart, leżącego nad rzeką Schiller przy Szarych Górach, koło Holthausen i Marienburga. Był synem sprzedawcy wina, a troski jego życia polegały na tym by sprzedać jak najwięcej ilości tego szlachetnego napoju. Do czasu, aż sklep odwiedza pewien jegomość pytający o dziadka Reinmara - Lutra Wielanda i wino snów. Wkrótce po jego wizycie do Eilhart przybywa wysłannik Wielkiego Teogonisty, łowca czarownic Machar von Spurzhein poszukujący tajemniczego gościa. I od tego czasu nudne życie sprzedawcy wina już nie było takie samo. Reinmar dowiaduje się, że jego rodzina, w której wyrastał, skrywa mroczny sekret związany z zakazanym winem snów. Ojciec Reinmara wysyła go po zakup win do ich sklepu, tym samym mając nadzieję na odwrócenie od niego uwagi łowcy czarownic, który w mieście rozpoczął śledztwo. To co stało się podczas podróży na zawsze zmienia młodego Reinmara. To dla niego chrzest i wkroczenie w dorosłe życie i brutalne odarcie z naiwności, w której był wychowywany, że Eilhart to najbezpieczniejsze miasto na świecie. Zagrożenia ze strony zwierzoludzi, skavenów, były dla niego tylko fantastycznymi historiami, którymi starszy się dzieci. O potworach czających się na wzgórzach słyszało się w Eilhart od kłusowników lub drwali i nikt w nie nie wierzył „no bo kto widział kiedy takiego potwora na własne oczy?” W Winie Snów jest wszystko czego wymagałby dobry scenariusz na sesję. Kompletowanie drużyny, intryga, zagadka do rozwiązania, nieustanne poczucie zagrożenia, dokonywanie trudnych wyborów między lojalnością, honorem a miłością, odkrywanie przerażającej prawdy i epicka bitwa pod koniec. A finał nie do końca jest happy endem. Z niedomówieniem, czy na pewno zagrożenie zostało odżegnane.
Brian Craig naprawdę potrafi pisać. Rzecz niby oczywista, ale w wielu 'powieściach' ze świata Warhammera, można było natknąć się na autorów, którzy nigdy nie powinni zostać wydani, a ich wypociny i literackie próby winny zostać na zawsze zamknięte w piwnicy, bez możliwości ujrzenia światła dziennego.

Sama książka jest przetłumaczona bardzo dobrze(z kilkoma wyjątkami). Nie ma tu potworków w postaci zdań wielokrotnie złożonych, które zgubiły w tłumaczeniu sens gdzieś w połowie. Niestety zaoszczędzono na osobie odpowiedzialnej za korektę tekstu, bo ilość błędów interpunkcyjnych jest po prostu zatrważająca. Praktycznie na każdej stronie trzeba by wprowadzić kilka poprawek! Masakra. Poza tym trafiają się literówki, zła odmiana wyrazów i powtarzanie ich po dwa razy. Czytając Wino Snów co chwilę nanosiłem poprawki wstawiając długopisem przecinki gdzie to było konieczne. Po co? Nie wiem, taka mania. Najgorzej wydana książka z jaką się zetknąłem jeśli chodzi o interpunkcję. No i jeszcze taki szczegół. Fani Warhammera przyzwyczajeni są do nazwy Imperium, a tu mamy Cesarstwo (co wcale nie jest błędem i według mnie, też tak należałoby tłumaczyć wyraz Empire). Drażni też spolszczenie imion. Wśród Gotfrydów, Kurtów i Hansów trafiają się Zygmunt, Mateusz i Małgorzata :)

Wiec dlaczego aż siedem lat zbierałem się do przeczytania Wina? Ze względu na brak korekty tekstu właśnie. Po kilku rozdziałach zraziłem się bardzo do tej książki i powędrowała na półkę. Po latach wróciłem do niej i przeczytałem te 300 stron w jeden dzień, co chyba jest wystarczającą rekomendacją. To prawdziwa dark fantasy, w której walczy się przy pomocy siły i oręża, bez olśniewających popisów magicznych (w całej powieści rzucone zostaje JEDNO zaklęcie!). Dla każdego fana Warhammera.

Michał 'wulu' Bednarski

Tytuł: Wino Snów
Autor: Brian Craig
Seria książek Warhammer Fantasy
304 stron, format: 12x17 cm, oprawa broszurowa
Rok wydania: 2003
Cena: 34 zł
ISBN: 83-86758-32-5 (9788386758326)




Komantarze
   Zamek Drachenfels
   © 2002-2010 | engine: PN
   support min.: IE5.0 1024x768


realizacja:
orth

:: chemia niemiecka :: nawodnienia ogrodów śląskie :: projektowanie ogrodów śląsk :: zakładanie ogrodów śląsk