[Dziedziniec zamkowy. Na środku niepozorna studnia. W odległym zakątku sceny wejście do stajni, przed nim martwy osioł, a dalej brama zamku. Przy studni stoją Lithaniel i Yorri przymierzając się do wrzucenia doń Kuby. Obok zaś stoi, ze strapioną miną, Gotfryd.]

[Gotfryd] [niepewnym głosem] Jesteście pewni, że chcecie to zrobić?
[Lithaniel, Yorri] Ehe.
[Gotfryd] Może dałoby się go jeszcze wyleczyć.
[Lithaniel, Yorri] E-e.
[Lithaniel] No dobra, dajemy… na cztery. Uwaga… Trzy…

[W tym momencie na scenę, spacerowym krokiem, wkracza Wilhelm wymachując parasolką. Chodzi chwilę po gościńcu, wybiera jakieś miejsce, przystaje. Następnie zastanawia się chwilę, robi dwa kroki w bok, kiwa głową i pomimo słonecznej pogody otwiera parasol.]

[Lithaniel] [przerywając odliczanie, do Wilhelma] … a tobie co?

[W tym jednak momencie spodziewający się słowa “cztery” krasnolud robi wymach nieprzytomnym Kubą. Z powodu braku wsparcia ze strony kolegi traci jednak równowagę i sam wpada do studni. Słychać chlupnięcie.]

[Lithaniel] [patrząc w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą stał krasnolud] Yorri? [podchodzi do studni i zagląda do środka] Yorri, imbecylu, czegoś tam wskoczył?
[Yorri] [zachłystując się wodą] Cholerny… wąskodupny… bezużyteczny… drzewołaz!
[Lithaniel] Nie ekscytuj się tak, zaraz cie…

[W tym jednak momencie cały dziedziniec zaczyna drżeć, Wilhelm natomiast mocniej chwyta się parasola. Po paru sekundach ze studni wytryskuje potężny strumień wody, unoszący Yorriego wysoko. Następnie strumień wody uderza o dziedziniec i formuje się na kształt humanoidalnej istoty. Krasnolud zaś z impetem wita plecami bruk. Wszystkich dookoła oblewa przy tej okazji spora ilość wody.]

[Yorri] [zduszonym głosem] Yh…
[Lithaniel] Co do…?
[Gotfryd] Żywiołak!
[Wilhelm] [melancholijnym śpiewem] I’m singing in the rain, just… daaaanciiiing on your graaaveees.

[Lithaniel odskakuje przerażony. Widząc to Gotfryd mamrocze magiczną formułę… żywiołak “robi wielkie oczy” i momentalnie rozpływa się powracając do studni.]

[Wilhelm] [otworzywszy szeroko usta] Że co?

[Demon podchodzi do studni i z niedowierzaniem patrzy na taflę jej wody.]

[Wilhelm] [w kierunku wnętrza studni] Ej! Wracaj tu! Narobisz wstydu wszystkim zjawiskom paranormalnym na świecie! [po chwili kierując swe kroki w kierunku Gotfryda] Coś ty mu zrobił?!
[Gotfryd] [z satysfakcją obserwując paznokcie] A taki tam czar: odesłanie żywiołaka.
[Wilhelm] Co?! Ty piętnaście razy rzucałeś uśpienie zanim ci wyszło! Chcesz mi wmówić, że tak skomplikowany i wysokopoziomowy czar wyszedł ci za pierwszym razem?!
[Gotfryd] [z wyrzutem] Mówiłem, że magia prosta zawsze się chrzani!
[Lithaniel] [odsuwając z zadowoleniem zaskoczonego Wilhelma] Gucio, przyjacielu! Chyba jednak niesłusznie w ciebie zwątpiłem!
[Gotfryd] [z wyższością] Przeproś…
[Lithaniel] Co takiego?
[Gotfryd] Ty i kurdupel… Jeśli chcecie, żebym wciąż wam pomagał musicie mnie przeprosić
[Lithaniel] [przez zęby] Dobra, dobra… [szeptem] przepraszam…
[Gotfryd] Nie słyszę.
[Lithaniel] Powiedziałem, że przepraszam! Kurdupel też przeprosi, ale chyba pękł mu kręgosłup, więc najpierw trza go załatać.
[Gotfryd] [zadowolony] Zajmę się tym.

[Wilhelm z wściekłością jeszcze raz podchodzi do studni.]

[Wilhelm] Wyłaź z powrotem i walcz z nimi! Słyszysz?!

[Wilhelma uderza wiązka wody.]

[Wilhelm] [demonicznym szeptem] Zakopię ci tę cholerną norę… [po czym unika kolejnego strzału z głębi studni]

[Demon odchodzi wściekły kilka kroków.]

[Wilhelm] [do siebie] No i jak mam ich teraz tu zatrzymać?
[Lithaniel] [podchwyciwszy Wilhelma elfim słuchem] Nie martw się sługusie. Skoro Gotfryd okazał się jednak nie być ostatnią fajtłapą, gdy tylko posklejamy małego i zakopiemy mniejszego, ruszamy w głąb zamku.
[Wilhelm] [ciszej do siebie] Ignorancja to jednak szczęście…
[Gotfryd] [rozglądając się po pustym dziedzińcu] Swoją drogą… Gdzie się podział Kuba?

autor: Aradesh

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4342
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3739
3 altdorf_night 4 MB 3606
4 Zapłata 54 KB 3263
5 BookOfRats 1 MB 3203

Najwyżej oceniane materiały