Główny hol zamku. Nowy, krwistoczerwony dywan sięga od samych drzwi wejściowych, do majestatycznych, szerokich schodów i wspina się po nich, lub, jak kto woli opada z nich krwawą kaskadą. Na ścianach wiszą ciężkie obrazy. Nagle w tle zaczyna lecieć muzyka ze ScoobyDoo i z losowo wybranych drzwi wybiega Wilhelm z jakimiś pakunkami, po czym wbiega z nimi do innego pokoju. Wkrótce jednak wybiega z niego i rusza do następnego, z którego też po chwili wybiega i tak kilkakrotnie. W pewnym momencie pada zrezygnowany na dywan.]

[Wilhelm] Aaa!!! Cholerni turyści!

[Słychać pukanie do drzwi wejściowych]

[Wilhelm] [wciąż leżąc na dywanie] Nikooogoooo nieeee maaa w dooomuuu.

[Pukanie ponawia się]

[Wilhelm] [ze zrezygnowaniem] Szlag…

[Demon wstaje i podchodzi do drzwi.]

[Wilhelm] [do siebie] Ciekawe, kogo znowu gobliny niosą.

[Wilhelm otwiera drzwi i widzi przed sobą swego ludzkiego odpowiednika, tj. służącego.]

[Dominik] [wyniośle, stylizowanym na kobiecy głosem] Em, witam. Poczet hrabiego Gotfryda herbu skowronek.
[Wilhelm] [naśladując akcent Dominika] Och witam, Wilhelm, herbu skrzyżowane miotły.
[Dominik] Och, bardzo zabawne ty nieokrzesany brutalu z plebsu. Wnieś lepiej bagaże.

[Dominik rusza zaś do przodu, ale potyka się o przypadkowo wystawioną w bok nogę Wilhelma i upada na twarz. Demon zaś rusza niechętnie po pakunki, ale zobaczywszy je przewraca się tuż obok Dominika.]

[Wilhelm] Na wszystkich Mrocznych Bogów! Co to ma być?! Co wy myślicie, ze tu kibla nie ma, że wzięliście nawet poszczególne komnaty ze sobą?!
[Dominik] [z drwiną w głosie] To tylko garderoba… reszta jest za stajnią.
[Wilhelm] [przez zęby] Zdajesz sobie sprawę, że to oznacza wojnę?
[Dominik] [ruszając w kierunku schodów] Rezydujemy na piętrze… Tylko się pośpiesz… pieszczoszku.
[Wilhelm] [do siebie] Dlaczego, cholera, dlaczego Drachenfels zakazał zabijać?!

[Demon wstaje, wzdycha i rusza po pierwszą partię pakunków. Następnie obładowany po uszy zaczyna pokonywać stopnie schodów. Krok po kroku, krok po kroku… z przerwami na otarcie potu… Jeszcze nigdy słudze te schody nie wydawały się tak strome i tak wysokie. Ostatnie stopnie Wilhelm pokonuje z drżącymi już kolanami. Gdy stoi na ostatnim stopniu…]

[Konstant Drachenfels] Wilhelm!

[Demon jak to ma w zwyczaju teleportuje się natychmiast przed oblicze swego pana. Ku swemu zdziwieniu znajduje go u stóp schodów, które przed chwilą pokonywał.]

[Wilhelm] [zdezorientowany] Ej, zaraz, ale to znaczy… [obracając się za siebie] Aaa!!!

[Zaskoczonego sługę przygniata dobrych kilkadziesiąt kilo walizek.]

[Wilhelm] [spod walizek, ledwo słyszalnym stęknięciem] Panie?
[Konstant Drachenfels] [zamyśliwszy się, beznamiętnym tonem] A nie, już nic. Wnoś dalej rzeczy gości.
[Wilhelm] [szeptem] Nienawidzę cię.

[Konstant odchodzi, natomiast na schodach pojawia się Dominik.]

[Dominik] [piskliwym, rozgoryczonym głosem] Co tak długo?! I czemu nasze pakunki leżą na podłodze?!
[Wilhelm] [z furią w głosie] O żesz ty!

[Demon wygrzebuje się spod walizek i rzuca jedną z nich w Dominika. Jej zawartość, tj. koronkowa bielizna zostaje rozrzucona w promieniu kilku metrów.]

[Dominik] [płaczliwym głosem] Brutal!

[Człowiek podnosi kuferek i ciska nim w Wilhelma. Z wnętrza wysypują się klejnoty. Obaj słudzy rozpoczynają regularną bitwę na tobołki. Po chwili zaciekłej walki, leżą wyczerpani wśród sterty damskich sukien i bielizny. Na głowie Wilhelma znalazły się nawet, przypadkowo, fikuśne koronkowe pantalony.]

[Konstant Drachenfels] [wychodząc z jednych bocznych drzwi] A nie, przypomniałem sobie… [ale jego wzrok pada na scenę pod schodami i Czarnoksiężnik zamiera w bezruchu]
[Wilhelm] [z gaciami na głowie, wskazując Dominika] To on!
[Dominik] Wcale nie!
[Wilhelm] [rzucając człowieka pantofelkiem] Wcale tak!
[Dominik] [odrzucając pończochą] A nie!

[Bitwa na bieliznę rozpoczyna się ponownie.]

[Konstant Drachenfels] [do widowni, z westchnieniem] A można by pomyśleć, że po piętnastu tysiącach lat na tym świecie widziało się wszystko…

autor: Aradesh

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4340
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3738
3 altdorf_night 4 MB 3606
4 Zapłata 54 KB 3262
5 BookOfRats 1 MB 3201

Najwyżej oceniane materiały