Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat.
Dziedzictwo Sigmara. Książka od strony estetycznej bez zastrzeżeń. Dobrze uformowane zagięcia, prosta okładka, dobra jakość papieru. Takie było moje pierwsze wrażenie, o tym dodatku. Po krótkim przewertowaniu przeskoczyłem do działu prawa. Ten rozdział z perspektywy studenta prawa wydawał się najciekawszy.

Już jednak, pobieżne zapoznanie się wykazało pewne niedociągnięcia merytoryczne. Odnaleźć można tam zdanie, że w systemie prawnym Imperium jest zasada domniemania winy.
Na lekcjach logiki uczymy się, że należy udowadniać, że coś jest a nie że czegoś niema. I tak w matematyce, każde twierdzenie podpierane jest dowodem. Co ma potwierdzić prawdziwość stawianej tezy. Idąc tym tropem na grunt prawny. Stwierdzić można, że winę należy udowodnić. Nie należy udowadniać, że tej winy niema. Przynajmniej nie jako warunek konstytutywny. Udowodnienie braku winy ma charakter subsydiarny, pomaga jedynie w szybszym rozwiązaniu sprawy. I nie jest niezbędne do uzyskania prawdy materialnej. Służy nam przy tworzeniu alibi, czy exceptio. Które już w prawie rzymskim było traktowane jako cześć nadzwyczajna w formułce.
Wyobraźmy sobie jednak, że odwracamy role. Odtąd charakter subsydiarny ma udowodnienie winy, a charakter konstytutywny udowodnienie braku tejże winy. Aby pomóc w wizualizacji takiej sytuacji po surze się przykładem.
W jednym z miast Midenlandu dokonano brutalnego morderstwa. Miejscem zbrodni jest tamtejsza karczma.
Z uwagi na to, że zasadą jest domniemanie winy. Strażnicy nie prowadzą dochodzenia, nie zbierają danych. Bo to nie na nich spoczywa obowiązek dowodu. Pamiętajmy, że charakter podstawowy (w omawianym przykładnie) ma udowodnienie braku winy. Więc należy dopuścić możliwość, że sprawę się rozwiąże bez korzystania z dodatkowych środków prawnych. Jakim jest w tej sytuacji dowód na winę. Co powoduje, że osoby które nie są w stanie udowodnić braku swej winny są uznawane za mordercę. I tak pan „A” który najął pokuj na tym samym piętrze co denat. W czasie przesłuchania zeznał, że cały czas był sam w swoim pokoju. Na co strażnik odpowiedział: nemo testis idoneus in propria causa (nikt nie jest odpowiednim świadkiem we własnej sprawie). Jego oświadczenie więc nie ma wartości dowodowej. Jeśli nie potwierdzi jego zeznań ktoś inny, bądź coś innego. Nasz pan „A” zostanie uznany winnym. „Sprawców” nagle robi się zbyt wielu. Zbyt wiele osób nie ma argumentów potwierdzających ich relacje.
Podsumowując, chciałbym wskazać, że prowadzenie WFRP z takim systemem prawnym skomplikuje niesamowicie grę. W sytuacji, w którym BG i MG lubią grać w spójnym i logicznym świecie. O wiele łatwiej zmienić domniemanie winy na domniemanie niewinności. Tym bardziej, że cała reszta dotycząca prawa jest skonstruowana zgodnie z omawianą ideą. Mowa tu m.in. o procesie inkwizycyjnym, który powstał zgodnie z zasadą Confessio est regina probationem (przyznanie się do winy jest królową dowodów). Zostawiam to jednak do przemyślenia czytelnikom.

Mateusz Piłat

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4328
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3719
3 altdorf_night 4 MB 3599
4 Zapłata 54 KB 3254
5 BookOfRats 1 MB 3192

Najwyżej oceniane materiały