Chcesz złapać królika? Może pragniesz zabezpieczyć swoje skarby? A może jesteś zwykłym złodziejaszkiem który nie chce się natknąć na “maglownicę”? Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak to wszystko zrobić – przeczytaj ten artykuł. Przewodnik po pułapkach Starego Świata napisany przez Herberta Neusmanna, okraszony jego komentarzami i wspomnieniami.

Pułapki Starego Świata
rozprawa Herberta Neusmanna
Nuln, 2521 K.I.
Czyli nieco o pułapkach w WFRP 2ed

„… podróżując po imperium i innych krainach Starego Świata, miałem okazję napotkać wiele rodzajów pułapek. Nie ukrywam tego, iż moim zajęciem nie było niańczenie dzieci, przepatrywanie puszcz czy kupieckie sprawy. Zajmowałem się prastarym fachem „podziemia” – grabiłem, włamywałem się, plądrowałem. Ot zajęcia godne łotrzyka. Przyszedł jednak czas kiedy zręczność nie jest już jak za młodu, zwinność ustępuje starości. Drżenie rąk coraz częściej idzie w parze z niepewnością o swoje życie. Tak wiele razy otarłem się (dzięki tym konstrukcjom) o śmierć iż pragnę teraz podzielić się z wami mą wiedzą na temat pułapek. Przez lata gromadziłem informacje o różnego rodzaju mechanizmach i urządzeniach mających na celu udaremnienie ciekawskim i dociekliwym, złodziejaszkom i poszukiwaczom przygód zdobycia czegoś co kryło się krok dalej. Jako pokutę za moją pazerność i chciwość postanawiam spisać owe spostrzeżenia i badania ku poradzie, pomocy i przestrodze tym, którym wiedza ta może okazać się przydatna.”

Pułapki są nieodłącznym elementem gier fabularnych. Wielu graczy pada ofiarą wymyślnych urządzeń zaprojektowanych przez „wszystkowiedzącego” mistrza gry. Chciałbym przybliżyć nieco najczęściej spotykane pułapki i mechanizmy je uruchamiające. Pomóc to może zarówno graczom jak i mistrzom gry podczas prowadzenia rozgrywki.

Umiejętność „zastawianie pułapek”

W podręczniku głównym WFRP 2ed umiejętność „zastawianie pułapek” spłycono do poziomu „trapera”. Podręcznik główny nie przedstawia w żaden sposób przepisów dotyczących wykonywania lub zastawiania pułapek o przeznaczeniu innym niż połów zwierzyny. W myśl zasad przedstawionych poniżej, umiejętność ta powinna służyć również graczom oraz MG jako narzędzie niosące zniszczenie, okaleczenie a nawet śmierć ofiar (nie tylko zwierzyny). Zatem mianem „zastawianie pułapek” można również nazwać wszelkie czynności mające na celu usytuowanie, montaż i rozpoczęcie „pracy” pułapki.
Niektóre pułapki mają bardzo skomplikowaną budowę. W związku z czym, zanim zostaną usytuowane, muszą być zaprojektowane i odpowiednio skonstruowane. Wymagać to będzie określonych testów rzemiosła. I tak na przykład BG pragnący skonstruować drewnianą zapadnię wielokrotnego użytku, musi wykonać test rzemiosła (stolarstwo). Niektóre rodzaje pułapek mogą być tak skomplikowane iż wymagane będą testy różnych rodzajów rzemiosł. Proponuję również wprowadzenie nowej odmiany rzemiosła: ślusarstwo.
„Rzemiosło (ślusarstwo)” powinno być stosowane we wszystkich tych odmianach obróbki plastycznej i mechanicznej metali, gdzie jest wymagana precyzja wykonania (np. wytrychy, sprężyny, zamki, szpikulce itp.).
Pułapki wykrywamy najbardziej pospolitymi testami w WFRP – przeszukiwanie i spostrzegawczość. Trudność wykrycia zależy oczywiście od wielu czynników (patrz niżej). Celowo w artykule nie umieszczam sposobów unieszkodliwiania pułapek – niech gracze pokombinują jak obejść dane urządzenie lub przechytrzyć jego konstruktora…

Łotrzyka spojrzenie na rzecz, czyli o pułapkach starego świata

1. Pułapki wykorzystywane na wolnym powietrzu.

Pildrin Kosmaty zawsze był łakomy. Ilość posiłków spożywanych przezeń w ciągu dnia wynosiła około tuzina. Mówiliśmy zawsze że Pildrin potrafi zeżreć wszystko co nie rdzewieje i nie trąci zgnilizną (to ostatnie nie było zwykle regułą). Tego dnia w wielkim lesie halfling czuł się zapewne jak w ciasteczkowy tydzień. Podczas popasu udał się na stronę celem ulżenia swemu pęcherzowi. Po chwili swym głośnym zwyczajem oznajmił iż znalazł spory kawał malinowej polany. Znudzony solonym mięsem udałem się w tą stronę celem zasmakowania darów Rhyi. Halfling buszował pośród wysokich krzaków malin dość długo i doszedł już do skraju polany. Podczas gdy zajadałem się słodkimi owocami, Pildrin krzyknął:
– Herbert zaczepiłem stopą o jakąś linę – czy to dobrze czy źle?
Zanim zdążyłem odpowiedzieć, usłyszałem odgłos łamanych gałęzi drzew. Od strony koron zamaszystym łukiem opadł „jeż” – kłoda z zaostrzonymi gałęziami umocowana dwoma linami wysoko w koronach. Z całym impetem uderzyła w Pildrina, który nie zdążył się uchylić.
Pochowaliśmy go pośród malin Niech Morr ma go w swej opiece. Pułapkę musiały założyć jakieś sprytne zwierzoludy. Chętnie odpłaciłbym się im jakąś równie mało wyrafinowaną i ohydną „zabawką”.

Pułapki spotykane na bezdrożach starego świata są bardzo często stosowane przez różne rasy. Większość z nich można wykonać bez pomocy jakichkolwiek narzędzi, pozostałe wymagają pewnego nakładu sił i małych ilości materiałów. Głównym ich budulcem są materiały naturalne: drewno, gałęzie, ziemia itp. Oto najpopularniejsze z nich:

a) wnyki
Najczęściej stosowane do połowu zwierzyny, człowiek oswabadza się z nich w przeciągu kilku chwil. Wnyki to po prostu pętle zaciskające się wokół kończyny ofiary. Kluczem do odpowiedniego zastawienia jest ich umiejętne zamaskowanie.

b) sidła i potrzaski
mają różną postać – od tych najmniejszych na zwierzynę futerkową po większe i bardziej wytrzymałe.
…spotkawszy zaś owo urządzenie klatkę wyglądem przypominające, zapytałem konstruktora na co ów kolos ma się przydać? Arab wzruszył ramionami i odpowiedział: „wielki skorpion być w środku i drzwia opaść!, wtedy ogon uciąć i jad mieć dla moja!”…
Potrzaski mogą mieć różną formę. Już małe dzieci w imperium za pomocą patyka, sznurka i glinianego garnka potrafią stworzyć pułapkę zdolną pochwycić u utrzymać w ryzach kota a nawet królika. Potrzaski na większą zwierzynę i inne stworzenia zbudowane są jako solidne klatki. Zwierzę które dostaje się wewnątrz zwabione przynętą zazwyczaj uruchamia opadającą klapę klatki która to zasłania jedyne możliwe wejście. Nadmienić trzeba iż w takie potrzaski najczęściej pakuje się zwierzyna nadzwyczaj głupia bądź nadzwyczaj głodna i zdesperowana.
Inną formą sideł i potrzasków są mechaniczne pułapki na kończyny dolne. Pod wpływem nacisku zwalnia się sprężyna zwierająca szczęki. W przypadku silnych sprężyn może dojść nawet do amputacji kończyny.
Spotyka się również sidła i potrzaski z jedną ruchomą szczęką – głównie na małą zwierzynę. Zwierzę zwabione przynętą przy próbie wydarcia jej zwalnia sprężynę. Szczęka bądź łamie kręgosłup ofiary w części szyjnej bądź dusi ją na miejscu.

c) pułapki wykonane z żywych gałęzi.

Żywa gałąź to materiał niesłychanie giętki i sprężysty – najlepiej jeśli jest z młodego drzewa. Jeśli taką odpowiednio zegniemy, podtrzymamy kołkami bądź linami nielicho mocno może przychędożyć łamiąc kości nawet koniowi. A jeśli na dodatek uzbroić ją zaostrzonymi kołkami (tudzież nożami), kiszki podziurawi jak płócienny worek. Zbóje i zwierzoludzie samobije takowe stawiają żeby uczciwy człowiek miał niemały kłopot z poruszaniem się po różnych leśnych drogach.
Żywa gałąź odpowiednio wygięta potrafi wyrządzić wiele szkód. Napięcie jej może wymagać dużych nakładów sił, jednak rozładowanie energii poprzez nagłe rozprostowanie tejże gałęzi powoduje „powalający” efekt. Niestety (a może na szczęście) młode i dostatecznie grube gałęzie muszą rosnąć w pobliżu miejsca często uczęszczanego aby mogły spełnić swą morderczą funkcję. Pułapki takie mogą smagać gałęziami zarówno opadającymi z góry jak uderzającymi z boku. Uderzać mogą z różną, czasem nawet sporą siłą. Gałęzie suche nie nadają się do tego rodzaju pułapek – przy próbie gięcia łamią się.

d) wilcze doły

To najstarsze i najczęściej spotykane na wolnym powietrzu pułapki. Zazwyczaj jest to wykopany dół lub naturalne zagłębienie przykryte różnymi materiałami maskującymi. Głębokość ich bywa różna – przeważnie od 2 do 4 metrów. Najczęściej doły zbrojone są naostrzonymi gałęziami skierowanymi ku górze, rzadziej wypełnione są wodą lub błotem. Bywają śmiertelną pułapką a wykonanie ich oprócz nakładów czasowych nie wymaga dużych zdolności, materiałów i doświadczenia.

e) opadające kłody

Najczęściej są to naturalne drewniane kłody z ociosanymi i zaostrzonymi gałęziami. Podwiesza się je wysoko , tuż pod koronami drzew. Uruchomienie ich następuje poprzez zerwanie lub uwolnienie liny zabezpieczającej. Kłoda opada powoli siłą przyciągania, po łuku o promieniu równym długości lin mocujących. W zależności od wielkości i ciężaru kłody wyrządzić one mogą różne obrażenia. Mniejsze powalają i odrzucają pojedyncze osoby, większe potrafią nadziać je na ostrza a nawet zwalić z nóg konie z jeźdźcami na grzbiecie. Pośród profesji związanych z życiem i praca w lesie zyskały one miano „krwawego jeża”

f) różne spadające elementy (skały, drewno, ziemia)

… bezrozumne i głupie stworzenia potrafią przygotować taką pułapkę. Napełniwszy wór lub sieć kamieniami, drewnem i diabli wiedzą czym jeszcze, podwieszają ją na pewnej wysokości podwiązując sznur „ uruchamiający” do pętli otwierającej. Po zaczepieniu nogą o sznur, resztę czyni grawitacja – tajemna siła co ją niby jakiś wielki magnes zagrzebany w ziemi czyni.

Nic dodać nic ująć… Obrażenia od takich pułapek to najczęściej rany tłuczone i miażdżone. Niekiedy opadający materiał może zasypać postaci, niekiedy jest tak drobny (np. kamienie) że dobry hełm stanowi wystarczającą ochronę. Gorzej sprawa się ma jeśli zamiast worka pełnego kamieni, spada jeden duży… Obrażenia zależne są wtedy od jego wagi.

g) pułapki toczące się

Do tej grupy pułapek zaliczyć należy zarówno głazy jaki drewniane kłody. Uruchamiane są one w większości przez liny wyrywające kołki zabezpieczające. Ze względu na swą wagę praktycznie miażdżą wszystko co mają na swej drodze. Zatrzymują się na najbliższych naturalnych ścianach, zagłębieniach lub co bardziej wytrzymalszych drzewach.

h) sieci

Jest to grupa pułapek nie czyniących obrażeń, gdyż funkcją ich jest chwytanie ofiar. Rozłożone na podłożu, najczęściej w lasach są odpowiednio zamaskowane. Uruchamiane są za pomocą lin zwalniających kołki podtrzymujące przeciwwagę. Przeciwwaga opada w dół, natomiast wszystko co znajduje się na sieci wędruje w górę. Rzecz jasna masa przeciwwagi musi być większa od masy schwytanych ofiar. W zależności od wielkości sieci przeciwwagi unoszą różne ciężary (od pomniejszych zwierząt do nawet ciężkozbrojnego konnego)

2. Pułapki małych rozmiarów

Do tej grupy pułapek najczęściej zalicza się pułapki umieszczane w zamkach, pojemnikach (np. skrzynie) i innych niewielkich rozmiarów przedmiotach.

…w całej perfidii działania tkwi sens ich istnienia. Niezliczone setki ich jest i nie sposób opisać każdej z osobna. Każdy wprawny ślusarz stworzyć potrafi urządzenie niosące okaleczenie, próbujące odstraszyć złodzieja lub niszczące chronioną rzecz. Mylą się ci partacze którzy myślą że w żaden sposób nie można im sprostać czy rozbroić. Kładę 20 Karlów Franców przeciwko złotej koronie rzemieślnika, który zechce się o tym przekonać!

2.1 Pułapki znajdujące się w zamkach

a) Gaz/ kwas / substancja łatwopalna

Stosowane są najczęściej w grubych drzwiach bądź w pojemnikach. Substancja działać może na sam zamek lub na otwierającego. Samo włożenie klucza/wytrycha nie uwalnia pułapki. Robi to przekręcenie w nieodpowiednią stronę bądź nieodpowiednim kluczem. Energia przekręcania kumuluje się w sprężynie, i w chwili maksymalnego jej ściśnięcia, substancja uwalnia się. Sprężyna rozpręża się ściskając miech z wydalaną substancją. Kwas może wylać się do środka zamka uniemożliwiając otwarcie wytrychem. Najczęściej jednak tryska na ręce ofiary powodując poparzenia. Gaz stosowany w pułapkach ma najczęściej właściwości obezwładniające choć zdarza się też substancja trująca.

b) ostrze

Ostre kolce lub szpikulce mogą kłuć włamywaczy w ręce. Zasada ich działania jest podobna jak powyżej – ostrze uwalniane jest przez sprężynę. Samo ostrze niewiele zdziała ale naniesiona nań trucizna czyni tą pułapkę szczególnie niebezpieczną.

c) klamki – pułapki

Wiedziałem że coś było nie tak – to było jak szum w uszach albo dzwonienie jakichś dzwonków w mojej głowie. Karl grzebał przy otworze zamka kilka chwil, wreszcie mruknął z zadowoleniem przekręcając wytrychy i otwierając zamek. Chwycił za ciężką, grubą klamkę i pociągnął w dół. Usłyszałem stłumiony trzask – Karl cofnął dłoń w błyskawicznym tempie. Z palców złodzieja snuł się dym, słychać było skwierczenie i poczułem swąd przypalanego kwasem ciała. Karl już zbierał się do krzyku – kwas musiał przeżreć większą część jego dłoni. Szybki ruch mego sztyletu ukrócił jego cierpienia. Gotów był krzyknąć, a krzyk posród nocy to coś co nie wróży nic dobrego. Zwłaszcza w pałacu Radży Akhana ibn Fahrida. Można powiedzieć że wyświadczyłem Karlowi przysługę – z obciętą dłonią nie zrobiłby dalszej kariery w naszym fachu.

Klamki – pułapki to swego rodzaju ślusarskie arcydzieła. Uruchamiane są one najczęściej na 2 sposoby: poprzez obrócenie klamki nie w tą stronę lub poprzez nie zachowanie pewnych warunków: np. w klamce może być ukryty przycisk który musi być wduszony przed jej przekręceniem. Efekt zadziałania takiej klamki może być różnoraki: są klamki pułapki z ostrzami pokrytymi trucizną, klamki – jeże z ostrzami wysuwającymi się dookoła, kaleczącymi dłoń. Klamki wypełnione kwasem, substancją łatwopalną lub nawet prochem. Wprawni ślusarze dodatkowo zdobią takie urządzenia utrudniając możliwość wykrycia pułapki.

3. Pułapki średnich i większych rozmiarów

W tej grupie zostaną opisane pułapki stosowane przeważnie w pomieszczeniach. Pułapki takie zazwyczaj zastawiane są celem trwałego okaleczenia bądź zabicia ofiary, bardzo rzadko celem ich jest schwytanie.

Zanim przejdę do omawiania różnego rodzajów pułapek tego typu, wspomnę o mechanizmach i czynnikach uruchamiających. Wielu z was może wtedy wyobrazić sobie sposób ich działania a nawet możliwości budowy.

Czynniki mechaniczne – występują praktycznie w każdej pułapce. Celem każdej pułapki jest zazwyczaj ruch. W którymś momencie inny rodzaj energii przekształcany jest w właśnie w mechaniczną. Najczęściej dzieje się to przy mechanizmie spustowym (uruchamiającym) danej pułapki.
Jeżeli pułapkę ma uruchomić czynnik mechaniczny to dzieje się to zazwyczaj na wskutek:
– naduszenia przycisku,
– wciśnięcia, wysunięcia bądź przesunięcia jakiegoś elementu
– nadepnięcia na dany element
– zwolnienia ciężaru z danego elementu
– obrotu danego przedmiotu (np. gałki, zawory, koła)
– zerwania liny/drutu zabezpieczającego
– pociągnięcia za linę/drut zabezpieczający
– rozwarcia dwóch elementów na określony kąt (np. przy otwarciu drzwi)

Siła może być przenoszona w różny sposób. W starym świecie najczęściej czynnikiem przenoszącym ruch będą np.: łańcuchy, pręty, drągi, koła zębate , pasy i liny. Materiałami stosowanymi na owe elementy są głównie: metal, drewno, skóra, tkanina.

Mechanizmy ciśnieniowe – uruchamiają pułapki na wskutek zwiększonego lub zmniejszonego ciśnienia. Nie należy ich mylić z pułapkami mechanicznymi działającymi pod wpływem nacisku. Tego rodzaju mechanizmy są stosowane zazwyczaj w zamkniętych szczelnie pomieszczeniach, z których częściowo wypompowuje/wpompuje się powietrze. W ścianach pomieszczeń znajdują się membrany reagujące na zmianę ciśnienia ruchem. Przy otwarciu takiego pomieszczenia ciśnienie w nim wzrasta/maleje co powoduje drganie membran i uruchomienie pułapki. Ich wadą (mechanizmów) jest konieczność utrzymania szczelności. Słabym ich punktem jest fakt, iż przy powolnym spadku lub wzroście ciśnienia zawodzą lub nie działają wcale.

Mechanizmy pneumatyczne – uruchamiają pułapki na wskutek działania powietrza.

… wpełznąwszy z szybu do świątyni nie mogłem pokusić się o spojrzenie na płaskorzeźby przedstawiające okrutne sceny mordu i rzezi. Włos mi się zjeżył na karku więc czym prędzej odegnałem chęci podziwiania „sztuki” w tym przeklętym przybytku. Przy migotliwym świetle latarni udałem się ku wrotom prowadzącym do relikwiarza (przynajmniej tak mówił plan skradziony ospowatemu kupcowi z Remas). Odrzwia były lekko rozchylone więc śmiało wszedłem do środka. Srebrne kandelabry, zdobione kamieniami kielichy i błyszczący sztylet rytualny leżały na kamiennym stole pośrodku sali. Pośpiech i chciwość popchnęły mnie do przodu. Ostrożnym acz pewnym krokiem podszedłem w stronę stołu. Na torsie mokrym od potu poczułem przyjemny powiew powietrza. Musiał dochodzić z otworu jednej ze ścian. Usłyszałem cichy trzask, odruchowo skuliłem się ,przykucając na podłodze. Plecy rozorał mi bełt wystrzelony z ukrytej gdzieś kuszy. Nie poczułem prawie nic, jeno ciepłą krew spływającą po plecach. Rana nie była zatruta, bo pewnikiem leżałbym już martwy lub sparaliżowany. Wstałem i rozejrzałem się po sali szukając pułapki którą uruchomiłem. Znalazłem po paru chwilach baczenia na ściany – nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. W otworze dokładnie naprzeciwko dziury z przeciwległej ściany ziejącej powietrzem był mały przyrząd przypominający wiatrak. Kiedy zasłoniłem dłonią wiatrak, pęd powietrza ustał i łopatki ze znajomym już trzaskiem zatrzymały się. Tym razem nic się nie stało. Jeszcze bardziej ostrożny zbliżyłem się ponownie do stołu…

Pułapki uruchamiane powietrzem nie są powszechnie spotykane w starym świecie. Wymagają precyzji wykonania i dokładnego usytuowania. W przeciwnym razie mogą nie zadziałać lub zadziałać samoczynnie. Najczęściej spotykane pułapki uruchamiane w ten sposób działają jeśli nagle ciąg powietrza zostanie przerwany lub przeciwnie – jeśli ciąg taki nastąpi. Urządzenia takie montuje się w pomieszczeniach zamkniętych gdzie brak jest jakichkolwiek obcych zawirowań powietrza. Osoba np. otwierająca drzwi może wywołać ruch powietrza co spowoduje uruchomienie pułapki. Druga opcją jest zasłonięcie dopływu powietrza. Jak to się przekłada na uruchomienie pułapki? Otóż powietrze wdmuchiwane jest stale do skórzanego mieszka, który kiedy jest wypełniony rozpycha klapkę uruchamiającą spust. Jeśli powietrze ujdzie z mieszka, klapka popchnięta sprężyną oporową naciśnie spust i uruchomi pułapkę.

Mechanizmy termiczne – uruchamiają pułapki na wskutek zmiany temperatury otoczenia lub danego przedmiotu. Wykorzystywane jest tu powszechnie znane zjawisko rozszerzalności cieplnej. Aby mechanizm taki zadziałał, otoczenie wokół niego musi mieć uregulowaną i stała temperaturę o każdej porze dnia i nocy. W przeciwnym razie pułapka zadziała samoczynnie przy pierwszym lepszym wzroście lub spadku temperatury. W jaki sposób w starym świecie mierzyć temperaturę? Termometry jako takie nie są powszechnie spotykane ale wiedza o materiałach takich jak drewno i metale daje nam możliwość skonstruowania prostego „urządzenia” reagującego na zmiany temperatury. Składa się ono z dwóch cienkich płaskich płytek różnych gatunków drewna lub metalu, sklejonych ze sobą za pomocą cienkiej warstwy żywicy. Pod wpływem ciepła lub zimna jedna z płytek chce się rozszerzyć lub skurczyć, niestety druga wykonana z innego materiału a spoina (żywica lub klej kostny). W związku z tym obie płytki miast się wydłużać, będą wyginały się na nie utwierdzonym końcu w jedną ze stron. Mechanizmy takie nie są często stosowane, gdyż podniesienie temperatury w np. całym pomieszczeniu może czasem trwać kilka godzin. Czasem strumień powietrza wypuszczony na taki mechanizm powoduje natychmiastowe jego ochłodzenie, co może spowodować znacznie szybsze uruchomienie pułapki.

Mechanizmy reagujące na wilgoć – rzadko stosowane, aczkolwiek występujące czasem w niektórych pomieszczeniach. Budowa takiego mechanizmu jest bardzo prosta: drewniany klocek (najczęściej z drzewa iglastego) przymocowany jest na stałe do jakiejś powierzchni. Jeżeli dostatecznie namoknie zaczyna się on rozszerzać. Rozszerzając się w na długości do pewnego rozmiaru, może uruchomić np. przycisk. Należy tu wspomnieć że drewno jest materiałem rozszerzającym się różnie w różnych kierunkach (z reguły bardziej rozszerza się bardziej w poprzek włókien niż wzdłuż włókien).

Mechanizmy reagujące na światło – pośród tych mechanizmów wyróżnić można takie, które reagują na brak światła oraz takie, które reagują na jego pojawienie się. Trudno jest tu określać je mianem „mechanizmów” gdyż pochodzą one od materiałów nietypowych…

… w pracowni swej Fueller dziwne miał przedmioty. Rozglądałem się po niej ostrożnie, uważając aby nie nadepnąć na coś niepozornie niegroźnego a niebezpiecznego. Herman mówił wyraźnie o obitej niebieskim suknem skrzyni, opatrzonej małym zamkiem. Miał jakoby być w niej ingredient do pułapki którą konstruował. Ciekaw byłem dlaczego ta szuja zakazała mi zajrzeć do środka. Odszukałem w końcu opisane pudło. Przez chwile rozsądek walczył z przyzwyczajeniem. Wygrało to drugie; zabrałem się do otwierania prostego zamka. Po krótkotrwałym chrobotaniu wytrychów otworzyłem wieko skrzyni. Zawinięty w czarny aksamit pakunek: to wszystko co zobaczyłem wewnątrz szkatuły. Wyjąłem z buta sztylet i ostrożnie odsłoniłem aksamit. Ciemno jak oko wykol – nic nie widziałem, zabrałem się więc do zapalenia kaganka stojącego na pobliskiej półce. Jużem nachylił się przyświecając sobie kagankiem, chcąc obejrzeć rozwinięty pakunek kiedy zobaczyłem że coś się z nim dzieje. Kiedy tylko zbliżyłem płomień kaganka bliżej pakunku, dojrzałem szybko kurczące się liście jakiejś rośliny. Szybko zdmuchnąłem płomień, liść zaś powrócił do poprzedniego kształtu. Dziwna to rzecz, i pewnikiem jakiś mag, plugawiec chędożony maczał w tym palce. – pomyślałem biorąc zamkniętą skrzynkę pod pachę.

Neusman mylił się twierdząc iż roślina ta to twór magiczny. Niektóre rośliny morskie leżące na dużych głębokościach oraz rośliny i porosty występujące w jaskiniach i bardzo gęstych kniejach potrafią reagować skurczem lub rozkurczem pod wpływem działania światła (niekoniecznie słonecznego). Mechanizmy działające w ten sposób to przeważnie tego typu roślina z przymocowanym do niej (za pomocą cienkiej żyłki lub drutu) mechanizmem spustowym pułapki.

Mechanizmy uruchamiane dźwiękiem – ich budowa jest często podobna do mechanizmów uruchamianych ciśnieniem. Są to zazwyczaj sporych wielkości membrany, drgające na wskutek powstawania dźwięków o danym natężeniu. Membrany dotyka zazwyczaj delikatny spust pułapki, który reaguje na ich ruch. Membrany reagują zazwyczaj na znaczny hałas – kroki skradającego się, lekko opancerzonego osobnika zazwyczaj nie uaktywniają pułapki, tymczasem krzyk, głośna rozmowa lub odgłos upadku może być już tragiczny w skutkach…

Mechanizmy uruchamiające pułapki po danym czasie – stosowane są zazwyczaj wtedy, kiedy nie chce się aby pułapka zadziałała natychmiast. Często jest to po prostu przesypujący się piasek, który obciąża spust pułapki aż do jej uruchomienia, czasem jest to kapiąca woda. Innym sposobem jest kwas przeżerający jakiś element naciągający spust bądź płomień przepalający ten element. Wadą takiego rodzaju mechanizmu jest jego jednorazowe użycie, zaletą zaś możliwość opóźnienia działania pułapki nawet o kilka dni!

Tyle o mechanizmach uruchamiających. Być może wiele z nich pominąłem – mam nadzieje że najważniejsze z nich i najczęściej spotykane są powyżej opisane i każdy z was znajdzie wytłumaczenie dla ciekawskich graczy zadających z rozszerzonymi oczyma pytanie: jak to zadziałało ?

Teraz omówię pokrótce pułapki, które najczęściej można spotkać w pomieszczeniach. Odmian pułapek tego rodzaju może być naprawdę wiele – nic nie stoi na przeszkodzie aby MG stworzył taką pułapkę, na jaką pozwala mu jego wyobraźnia (ewentualnie możliwości techniczne konstruktora pułapki)

a) zapadnie

Zapadnie to po prostu klapy w podłogach lub nadpiłowane podłogi lub schody. Są one często spotykane wewnątrz budynków. Niekiedy prowadzą wprost do pomieszczeń, w których ofiary mogą spodziewać się wykrycia przez straże, niekiedy prowadzą bezpośrednio w mniej przyjemne miejsca (np. dół najeżony ostrzami lub wypełniony mało przyjaźnie nastawionymi stworzeniami, basen z kwasem itp.)
zapadnie mogą być jednorazowego użytku (np. zarywająca się podłoga lub schody) lub wielokrotnego. W takim wypadku po wpadnięciu do środka ofiary, zapadnia wraca (za pomocą sprężyny) do poprzedniej pozycji.

b) wysuwające się ostrza

Zazwyczaj są to stalowe, zaostrzone pręty (rzadziej drewniane lub kamienne) wysuwające się pod wpływem działania sprężyn ze ścian, podłogi bądź sufitu. Jeśli jest ich wiele – łotrzykowie nazywają je „jeżami”

… ledwiem uniknął wpakowania się w dół wypełniony jadowitymi żmijami, kiedym po chwili nadepnął nieostrożnie na coś znajdującego się w podłodze. Nic się nie wydarzyło. Spocony do granic możliwości nasłuchiwałem wszelakich dźwięków. „Grobowa cisza” – to określenie pasowało jak ulał do pradawnej krypty. Po kilku głębszych oddechach pojąłem że póki stoję w miejscu nic mi się nie stanie. Gorzej będzie kiedy trza będzie się ruszyć. Rozejrzałem się szybko po podłodze pod moimi stopami. Zauważyłem że podłoga jest w niektórych miejscach zagipsowana – tędy wystrzelą ostrza jeśli zdejmę nogę z płytki. Moją tamtejszą naiwność wspominam do dziś. Ufałem chyba zbyt bardzo swemu refleksowi i zręczności – myślałem że umknę przed ostrzami. Udało mi się to – po części. Uskoczyłem błyskawicznie do przodu omijając wysuwające się zewsząd ostrza jeża. Zgubił mnie plecak, który zaczepił o jedno z nich. Udo i krocze rozorał mi zaostrzony kawał pręta. Cyrulik wydawał się nieco rozbawiony kiedy zszywał me udo i mosznę. Zapewniał że z jednym jądrem można równie dobrze chędożyć jak z dwoma.

c) wirujące elementy

Pod tym hasłem kryje się bardzo duża grupa pułapek o właściwościach tnących. Są to zazwyczaj wirujące zaostrzone tarcze, często z naciętymi dookoła zębami. Nadany im ruch obrotowy (oraz niekiedy posuwisty) czyni z nich niezwykle niebezpieczną pułapkę, czyniącą wielkie szkody (zazwyczaj amputacje). Niekiedy stosuje się stojące słupy z pozoru wyglądające na kolumny w pomieszczeniu. Wysuwające się lub prostujące się wokół nich ostrza wprowadzone w ruch obrotowy powodować mogą liczne rany cięte i amputacje. Na arenach z walkami gladiatorów (w niektórych częściach Starego Świata) spotkać można wirujące słupy z przytwierdzonymi kolczastymi kulami – takimi samymi jak przy korbaczach.

d) Wahadła

Wahadła są to opadające z góry ostrza lub obuchy uderzające po łuku. Wahadła mogą uderzać z boku (głównie ostrza) ale są również takie, które uderzają w plecy (np. obuchy próbujące uderzeniem „wepchnąć” postać m.in. w inną pułapkę).

e) struny

Bruno poruszał się z kocią zwinnością po posadzce tajemniczego grobowca. Plądrowaliśmy już chyba czwarty z nich w tym tygodniu. Ten był zabezpieczony już dwoma pułapkami, rodzina truposza musiała być zamożna. Zresztą cóż za biedak buduje grobowce…
Złodziej dał mi znak że pójdzie przodem. Poruszaliśmy się na zmianę – jeden korytarz był mój, następny jego. Tym razem to on posunął się do przodu, lekko pochylony skradał się ostrożnie stawiając każdy krok. Kiedy był w połowie korytarza, dało się słyszeć brzęk przypominający trącenie strun w lutni. Potem był świst i cisza. Bruno stał w miejscu. Na początku myślałem że nieostrożnie coś upuścił – myliłem się. To była ręka złodzieja – opadła na podłogę z cichym stłumionym mlaśnięciem. Potem Bruno zaczął rozpadać się na kawałki. Zupełnie jak drewniane klocki zburzone przez bawiące się dziecko. Krew płynęła z każdego fragmentu jego rozczłonkowanego ciała tworząc nieregularną kałużę w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą stał. Dopiero teraz zauważyłem krzyżujące się struny które przecięły na wskroś mego kompana. Kilka z nich pękło trafiając zapewne na miecz lub sztylet. Na pozostałych widniały jeszcze krople krwi…
Struny to bardzo niebezpieczne pułapki. Są to pojedyncze bądź połączone w kratownice i rozpięte na ramie naciągnięte druty (głównie stalowe). Kiedy poruszają się z dużą prędkością, tną wszystko co jest na ich drodze. Ich wadą jest dość szybkie zużycie – pękają gdy natrafią na przeszkodę o twardości większej niż drewno. Wojownik w twardym pancerzu wystawiony na działanie takiej pułapki oprócz porysowania zbroi i ewentualnego przewrócenia się nie poniesie żadnych obrażeń. Przeważnie po jednorazowym użyciu taka pułapka musi być naprawiana lub wymieniana na nową.

f) zgniatacze

zgniatacze to twarde elementy takie jak fragmenty ścian i słupy. Uderzają one swoją ofiarę z boku lub z góry. Po uderzeniu bądź spychają ofiarę z drogi, bądź wpychają na ścianę, miażdżąc ją. Czasami po użyciu częściowo lub całkowicie wracają na swoje miejsce.

g) rozpylacze substancji

Rozpylacze różnego rodzaju substancji – jak sama nazwa wskazuje służą do rozprowadzenia w najbliższym otoczeniu szkodliwej dla ofiary substancji. Może to być gaz, kwas, ciecz łatwopalna, zarodniki itp.

h) maglownica

Maglownica to potoczna nazwa pułapki składającej się z dwóch obracających się walców. Walce te są ustawione są jeden obok drugiego bądź jeden nad drugim. Często na walcach znajdują się drobne haki chwytające ubranie bądź futro ofiary. Walce obracają się zawsze w ten sposób, aby ofiara została przez nie wciągnięta i zmiażdżona (czytaj „wymaglowana” pomiędzy nimi).

i) pułapki wystrzeliwujące pociski / pułapki miotające

Do tej grupy należy szeroka gama pułapek rażących swe ofiary na odległość. Najprymitywniejsze z nich to kusze ze sznurkiem przywiązanym jednym końcem do spustu a drugim np. do klamki drzwi. Te bardziej skomplikowane są dobrze ukryte np. w ścianach, ich otwory strzelnicze są niekiedy częściowo zamaskowane. Czasem zdarzają się mechanizmy powtarzalne, z zasobem „amunicji” wystarczającym na kilkakrotne użycie. Pułapki takie miotają szeroką gamą pocisków: kamieniami, strzałkami ,bełtami, włóczniami, pojemnikami z różnymi substancjami, itp.

j) elementy toczące się / spadające

Pdobnie jak w przypadku podonych pułapek występujących na wolnym powietrzu może być zastosowana szeroka gama tego rodzaju urządzeń. Elementy toczące najczęściej stosowane są w korytarzach z nachyleniem podłogi. Są to wszelkiego rodzaju kule i walce uzbrojone niekiedy kolcami. O ich sile niszczenia decyduje głównie ich masa i prędkość opadania/toczenia się.

k) opadający sufit / podnosząca się podłoga / schodzące się ściany

Pułapki te można określić mianem pokoi-pułapek. Zazwyczaj jest to pomieszczenie z jednym wejściem i fałszywymi drzwiami. Otwarcie fałszywych drzwi powoduje uruchomienie pułapki. Celem działania jej jest miażdżenie wszystkiego co stoi na jej drodze. Jedynym ratunkiem w tym wypadku jest zazwyczaj ucieczka gdyż zatrzymanie jej działania graniczy z cudem. Ze względu na swe gabaryty są one budowane niezwykle rzadko.

l) inne pokoje-pułapki

Są to wszelkiego rodzaju pokoje które budowane są z przeznaczeniem: pułapka.
Powiązane z ciężkimi mechanizmami i skomplikowanymi układami mogą być śmiertelnie niebezpiecznymi elementami niejednych podziemi…
Zaliczamy do nich m.in.:
– pokoje zalewane cieczami (ofiary topią się)
– pokoje szczelnie zamykane (ofiary duszą się)
– pokoje – więzienia (opadające kraty i, stalowe drzwi)
– pokoje zapadnie (po odpowiednim nacisku na podłogę uruchamia się zapadnia)

m) pułapki z zastosowaniem materiałów wybuchowych i zapalających

Pułapki takie są zastawiane przez rasy zaznajomione z takimi materiałami i są rzadko spotykane. Często Skaveni zabezpieczają swe tunele tego typu śmiercionośnymi „zabawkami”. Siłą ich rażenia może być różna – w zależności od ilości zużytych materiałów.

3.1 Napędy i powtarzalność pułapek

Niektóre z wyżej wymienionych pułapek do poprawnego działania muszą uzyskać konkretną dawkę energii mechanicznej. Ruch elementów wirowych, przesuwanie się elementów itp. Jak w świecie, w którym nie ma prądu można uzyskać energię mechaniczną? Oto kilka odpowiedzi:

– sprężyny
ściśnięte spirale (tradycyjne sprężyny) bądź taśmy metalowe mogą gromadzić wielkie nakłady energii. Metalowe sprężyny taśmowe to najczęściej stosowany napęd wielu mechanizmów starego świata – od zegarów po np. pokojów pułapek.

– materiały elastyczne

Splecione ze sobą 2 mocne ścięgna, które skręcimy obracając wokół tej samej osi potrafią zgromadzić również poważne pokłady energii. Nie są one w stanie przenieść tak dużych sił jak sprężyny ale są one materiałami bardziej powszechnymi

– czynniki naturalne

Wiatr, woda, para lub energia cieplna potrafi wiele. I tak na przykład prąca woda może popychać wielkie gabarytowo części pułapki, silny wiatr stopniowo poruszy jakiś element itp.

Powtarzalność pułapek to po prostu ich zdolność do kolejnego użycia – najlepiej jeśli nie jest ona powiązana z koniecznością ingerencji człowieka.
Niektóre pułapki (np. zarywające się podpiłowane schody) siłą rzeczy nie będą mogły być użyte raz jeszcze do tego samego celu – niektóre zaś tak. Niemal każdą pułapkę, która nie zostanie zniszczona po użyciu można ponownie użyć – nawet wielokrotnie. Wysuwające ostrza można ponownie chować, opadający młot może być naciągnięty w górę, ściana w pokoju-pułapce może wrócić na swoje miejsce. Oczywiście potrzebna jest do tego energia mechaniczna. Sposoby jej pozyskania są opisane powyżej. Mechanizmy umożliwiające wielokrotne użycie niejednokrotnie przewyższają gabarytami same pułapki, które napędzają bądź umożliwiają ponowne użycie. Pułapki miotające i wystrzeliwujące pociski można również wielokrotnie używać, pod warunkiem dostępu do amunicji. Niekiedy Przy pułapkach znajdują się ukryte mechanizmy a nawet pomieszczenia z mechanizmami (siłownie) służące do obsługi pułapek. Jeżeli gracze uprą się, MG powinien umożliwić odnalezienie takich pomieszczeń celem unieszkodliwienia, tychże pułapek. (oczywiście pomieszczenia te nie są zazwyczaj oznakowane „pokój do obsługi jeża znajdującego się tuż za rogiem. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”.

Niekiedy osoby zakładające pułapki stosują mechanizmy obejścia pułapek. Jeśli na przykład w grobowcu zainstaluje się szereg, pułapek a ktoś z rodziny umrze, grabarze niosący zwłoki do środka grobowca nie będą skakać wokół śmiertelnych urządzeń ani próbować ich rozbrajać. W takim wypadku stosuje się specjalnie skonstruowane „klucze” które wkłada się np. w ściany i powodują one czasowe zablokowanie działania pułapki (do chwili wyjęcia „klucza”). Dzięki temu można na przykład przejść spokojnie przez niebezpieczny obszar. Czasami zamiast kluczy odblokowujących stosuje się kombinacje dźwigni, przycisków i szyfrów, które powodują unieszkodliwienie pułapki.

4. Pułapki magiczne

Magowie… psie nasienie ich na świat powołało. Umysł takiego odszczepieńca może wymyślić pułapkę, która potrafi zamienić cię w kupkę popiołu, żabę i czort wie co jeszcze. Doświadczyłem działania kilku wynalazków tych kurwich synów na własnej skórze. Czasami wydaje się że tylko sam Ranald potrafi rozwikłać zagadkę ich bezpiecznego zneutralizowania. Utracony palec, przysmażona twarz i klątwa smrodliwych wiatrów to niektóre efekty działania tych precjozów które miałem okazję poznać osobiście.
Mówię ja: jeśli czujesz że takowe urządzenie jest w pobliżu, zmów modlitwę do Pana łotrzyków, bo koniec twój może niechybnie zaraz nastąpić. Plwać na te magiczne urządzenia! Plwać po trzykroć! Tfu, tfu, tfu!

Pułapki magiczne w Starym Świecie spotykane są niezwykle rzadko. Chronią one najcenniejsze skarby i miejsca przed niepowołanymi osobami. Efekt ich działania może być różny – najczęściej jest to jednak zaklęcie lub grupa zaklęć rzuconych na osobę je uruchamiające (szeroka ich gama znajduje się oczywiście w podręczniku), czasem zwyczajna pułapka może być zamaskowana magiczną iluzją.
Jeżeli chodzi o sam sposób uruchomienia pułapki – może być on różny. Od magicznego wykrycia ruchu, ciepła, wilgoci do przesunięcia danego elementu i dotyk. Istnieją pułapki które uruchomi np. tylko kobieta, halfling lub działające tylko w nocy – możliwości ich są praktycznie ograniczone wyobraźnią MG. Powtarzalność ich może być również różna. Należy tu zachować umiar: szkatuła kryjąca w sobie klejnoty rodowe szlachty nie będzie rzucała po tysiąckroć kuli ognia! Rozbrajanie tych pułapek stwarza faktycznie wielkie problemy. Czasem jest to wypowiedziane hasło, czasem użycie specjalnego klucza – tu również zdać się trzeba na decyzję MG. Niekiedy pułapka może być tak wredna że sam mag ją zakładający może nie potrafić jej rozbroić!

5. Osobliwości wśród pułapek

Przemierzając Stary Świat napotkałem wiele urządzeń i przedmiotów zgoła dziwnych i niespotykanych na co dzień – nawet w moim fachu. Nazbierałem sporą ich kolekcję, dzięki czemu dokładniej się im przyjrzałem i opisać je mogę w niniejszym dziele.
Księga Bricke’a – podobno twórcą tego urządzenia był pewien ślusarz, który chciał odgonić swe pacholęta od ksiąg – wolał aby nie hańbiły swego umysłu takim zajęciem. Bricke stworzył urządzenie, które umieścił w księdze – przy otwarciu jej pociechy ślusarza zostawały spryskane atramentem. Obecnie księgi Bricke’a mieszczą w sobie zgoła inne specyfiki. Słyszałem o kwasie pryskającym w twarze ciekawskich, gazie usypiającym uwalnianym z wnętrza księgi i innych podłych substancjach znajdujących się w jej wnętrzu.

Mina Gadraka – to urządzenie skonstruował niejaki Gadrak – krasnoludzki inżynier. Zakopuje się toto w ziemi i lekko przysypuje celem zamaskowania. Po nadepnięciu nic się nie dzieje ale kiedy zdejmiesz ciężar z tej pułapki, sprężyny tkwiące u jej podstawy wyrzucą ja w powietrze. Resztę uczyni proch i gwoździe, którymi wypełniona jest ta metalowa puszka. Szczęściem natknąłem się na takową co nie zadziałała jak trzeba. Dzięki temu czytacie teraz te słowa.

Następnym urządzeniem, którym chciałem się pochwalić jest skrzynia pochodząca prawdopodobnie z Arabii…

Miszcz jusz nie rzyje. Ja jestem jego uczeń i zwie się Mark Shloepke. On gżebał przy tej krzynce bo myślał rze tam jakaś maszyneria jest. Nie było ale zamiast tego pierdutło i chukło tęgo. Miszcza wziełem na cmentarz – kilka razy hodziłem i cienszko było mnie tymi wiaderkami go zanosić ale pohuwek mu siem nalerzał bo dobry człek to był. Krzynce się nic nie stanęło – jeno troche jakby osmolona stała. Wyżuciłem jom do śmieciów bo liho morze w niej jakie siedzi.

6. Mechanika WFRP 2ed przy zastosowaniu opisanych pułapek

Poniżej przedstawię niezbędne dla graczy i MG detale dotyczące omówionych wyżej pułapek. Pułapek magicznych nie opisuję gdyż możliwości tu jest zbyt wiele. Zajmę się następującymi szczegółami:

Nazwa: nazwa pułapki
Zastawianie: modyfikator testu umiejętności zastawianie pułapek przy zakładaniu pułapki, ewentualnie dodatkowo testy budowy związane z rzemiosłami (ilość testów, rodzaj rzemiosła modyfikator nie tyczy się testu rzemiosła – ten test słuzy stworzeniu pułapki i jej konstrukcji). Również podany jest czas wykonania danej pułapki (jeżeli jest ona wykonywana przez 1 osobę) ale tylko w przypadku pułapek działających na wolnym powietrzu
Wykrywanie: modyfikator wykrycia pułapki (test spostrzegawczości lub przeszukiwania) oraz cechy charakterystyczne przydatne przy wykrywaniu danej pułapki.
Powtarzalność: czy pułapka jest powtarzalna i ile razy może powtarzać swe działanie bez konieczności ingerencji człowieka
Mechanizm powrotny: czy jest możliwość zamontowania mechanizmu umożliwiającego cofnięcie pułapki do stanu przed użyciem
Zawodność: inaczej procentowa szansa na nie zadziałanie pułapki przy jej uruchomieniu (bądź ewentualne samoczynne zadziałanie w dowolnym momencie)

Tabela 1: zastawianie/wykrywanie pułapek oraz mechanizmy powrotne i powtarzające

Obrażenia od pułapek
Zależnie od rodzaju pułapki, powodują one różne obrażenia. W tabeli poniżej znajdą się podstawowe siły pułapek, ewentualne szanse zadania obrażeń oraz inne efekty uboczne działania pułapek, które wpłynąć mogą na zdrowie ofiary.
W kolumnie „obrażenia (S)” opisana jest siła z jaką uderza pułapka. Czasami podany jest przedział siły „uderzenia” danej pułapki – jest on różny ze względu na wiele czynników: wielkość pułapki, siła jej naciągu, zużycie – tutaj o sile pułapki decyduje MG. Do siły dodaje się standardowy rzut K10
Uwaga: pułapki również mogą „zadać” obrażenia krytycznie duże (w przypadku wyrzucenia 0 na K10). W takim razie szansa na zadanie kolejnych obrażeń równa jest „szansie na zadanie obrażeń” z kolumny poniższej tabeli.
Jeżeli w kolumnie „unik” jest możliwość uniku, to cyfra przy „tak” (jeśli jest) określa modyfikator do testu umiejętności „unik” przy próbie ominięcia skutków działania pułapki.

Tabela 2: Obrażenia zadawane przez pułapki i możliwości unikania pułapek


7. Kto buduje pułapki i gdzie je umieszcza?

Budowniczowie pułapek to zwykle humanoidzi. Ludzie i krasnoludy przodują w budowie pułapek umieszczonych w pomieszczeniach oraz pułapek mechanicznych niewielkich rozmiarów. Elfy jeśli już budują pułapki to uciekają się do różnych metod: od pułapek stosowanych na wolnym powietrzu – do pułapek magicznych włącznie. Halflingi znani z dużej ilości przedstawicieli fachu złodziejskiego w swojej rasie również potrafią wykazać się pomysłowością i twórczością w tej dziedzinie. Z innych ras wykonujących dość skomplikowane systemy pułapek należy wymienić m.in. gnomy, skavenów, hobgobliny. Wiele ras potrafi konstruować proste pułapki zarówno w budynkach jak i na wolnym powietrzu. Orki, gobliny, zwierzoludzie i wiele innych ras potrafi konstruować paskudne narzędzia kaleczące i zabijające nieostrożnych BG. MG nie powinien jednak robić z mało inteligentnych goblinów geniuszy złodziejskiego i ślusarskiego fachu! Obowiązuje więc tu zasada „Z.R.” (zdrowy rozsądek).

Odnośnie umiejscowienia pułapek można by pisać wiele. Zakłada je się w skrzyniach, skarbcach, świątyniach , grobowcach i wszędzie tam gdzie przeciętny śmiertelnik nie powinien zaglądać. Generalnie pułapki chronić będą rzeczy bardzo cenne. Nie oznacza to oczywiście że chłop z wioski krytej strzechą będzie przed oborą miał zainstalowaną zapadnię. Mając na myśli cenny chodziło mi o wszelkie dobra materialne a także dokumenty, plany, cenne informacje, księgi itp., itd. …
Jeżeli pomieszczenia są użytkowane na co dzień, pułapki w nich występować będą rzadko i praktycznie w każdym wypadku będzie możliwość obejścia takiej pułapki lub czasowego jej zneutralizowania.
Jeśli rzecz zaś tyczyć się będzie miejsc opuszczonych, gdzie celowo nie chce się niechcianych gości, szanse na spotkanie dużej ilości śmiercionośnych urządzeń rosną w zastraszającym tempie. Niektóre pomieszczenia mogą nawet być wtedy najeżone kilkoma takimi urządzeniami na raz.


Opracował:
Cadi

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4378
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3766
3 altdorf_night 4 MB 3623
4 Zapłata 54 KB 3277
5 BookOfRats 1 MB 3230

Najwyżej oceniane materiały