[Olbrzymie pomieszczenie. Naprzeciw widowni, w oddali, na podeście stanowisko do przemawiania. Reszta, także obszernego, podestu jest aktualnie pusta. Samą komnatę zaś wypełniają krzesła, na których zgromadziła się licznie gawiedź z Otchłani. Demony, demonetki, a także wybrani śmiertelnicy, najczęściej magowie, pałający się czarną magią i kapłani mrocznych bóstw. W pewnym momencie na stanowisku przemawiającego pojawia się Wilhelm, w schludnie ułożonej, odświętnej liberii. Demon odchrząkuje, omiata wzrokiem pomieszczenie.]

[Wilhelm] [beznamiętnym, jednostajnym głosem] Biuro Aukcyjne <Drachenfels> wita serdecznie zebrane istoty eteryczne, demoniczne i wszelakie inne pokraki na dorocznej, świątecznej aukcji spuścizny…

[W tym momencie jeden pomniejszy demon w drugim rzędzie zaczyna rechotać. Wilhelm patrzy na niego oczyma Garfielda i wyciąga przed siebie palec, z którego wylatuje wiązka czarnej energii. Ugodzony demon z drugiego rzędu znika, a po sali przelatuje swąd palonego mięsa, co wzbudza powszechną wesołość zebranych.]

[Wilhelm] [po chwili, głośno] Spokój! [do siebie] Cholera, co za bydło tu przyłazi. [odchrząkując] Tak więc, spuścizny… [i rozgląda się po sali]

[W tle słychać odgłos cykających świerszczy.]

[Wilhelm] No. Spuścizny, po najbardziej dennych, nieudacznych i w samej swej istocie niepotrzebnych istotach, którym nie powiodło się zebranie wystarczającej liczby kultystów, aby być uznawanymi za bogów. Pragnę jednocześnie nadmienić, że niestety w tym roku, znowu nie uświadczymy tutaj spadku po Sigmarze, jako że wciąż są kretyni go wyznający. Życzymy lepszych osiągów Sigmarowi w przyszłym roku, przez co rozumiem jego tu duchową obecność.

[Nagle słuchać grzmoty, jakby gdzieś wysoko rozpętała się burza.]

[Wilhelm] [do siebie] Tak, tak młocie, strzelaj z piorunów pod ziemię. Pociski podziemia powietrze. [w kierunku zgromadzonych] Dobra, bydło spokój! Zasady aukcji. uczestnik aukcji musi dać kwotę większą niż poprzedni licytant i zawsze większą niż cena początkowa ustalona przeze mnie. Ceny wyrażamy w duszach, przy czym dopuszczamy oferowanie dusz własnych, rodziny i przyjaciół w celu dania śmiertelnikom, również licznie zebranym, równych szans. Kto da najwięcej przejmuje obiekt licytacji. Pytania? [i nie czekając na nie] Nie widzę, zaczynamy. [patrząc się za siebie i za podest] Magdo, podaj proszę szczegóły spuścizny pierwszego niedoszłego bóstwa.
[Zbyszek] [grubym głosem] Magdę złapała grypa, ale za to jestem ja, Zbyszek.
[Wilhelm] [poirytowany] Zbyszku, zrób więc, co Magda miała zrobić.
[Zbyszek] [zaskoczony] Co, tak przy ludziach? Trochę się wstydzę.
[Wilhelm] [uderzając się otwartą dłonią w czoło] Nie to bałwanie! Prezentuj pierwsze bóstwo.
[Zbyszek] A tak. [żywszym głosem] Pierwszą spuściznę dzisiejszej aukcji stanowi to, co zgromadził Ali Muhammad, niedoszły arabski bóg dostawania ciężko w ryj. A przedmioty te, to: dwóch wyznawców, z czego jeden to mężczyzna, alkoholik, a drugi, lekko bezmózgi, ale bardzo silny chłopak. Do powyższych dochodzi również lepianka, w której wspomniani zamieszkują oraz roczny zapas świńskiej paszy.
[Wilhelm] Dziękuję Zbyszku. Cena wywoławcza, jedna dusza. [do siebie] O cholera, z grubej rury uderzamy. [w kierunku sali] Słucham państwa.

[W tle słychać odgłos cykających świerszczy.]

[Wilhelm] No proszę państwa, nikt się nie skusi? Za cenę jednej duszy można zarobić dwie, plus lepianka, plus pasza dla świń, co czyni silne, potencjalne zarzewie nowego kultu!
[Demon z końca sali] Jedna dusza!
[Wilhelm] Jest jedna. Czy ktoś da dwie?
[Demon z trzeciego rzędu] Dwie!
[Wilhelm] Są dwie. Czy usłyszę trzy?
[Człowiek z pierwszego rzędu] Dwie i jedna halflińska!
[Wilhelm] Mam dwie i pół. Kto da więcej?

[Cisza]

[Wilhelm] Dobra. Dwie i pół po raz pierwszy, po raz drugi… I… Sprzedano panu w pierwszym rzędzie!
[Człowiek z pierwszego rzędu] Ej, a gdzie masz młotek?
[Wilhelm] Zważywszy, że młot stanowi symbol, największego z młotów tj. Sigmara, uznałem go za niepoprawne politycznie narzędzie. [za siebie] Dobra, Zbyszku, drugie bóstwo.
[Zbyszek] Proszę państwa, tym razem nie lada gratka. Grządelia, niedoszła krasnoludzka bogini nudystek.

[Na sali słychać jęk zawodu]

[Zbyszek] W skład spadku po niej wchodzą: trzy dorodne i bardzo bogobojne, tj. nieubrane… mroczne elfki!

[Jęk zawodu przechodzi w jęk zachwytu]

[Zbyszek] Tak jest proszę państwa! Dodatkowo, w skład tego punktu aukcji wchodzą standardowe gadżety związane z mrocznymi elfkami: bicze, skórzane ubrania, koła tortur i wiele innych. Dorzucamy również podręczne wydanie kieszonkowe ilustrowanej Kamasutry oraz bandaże w misie!
[Wilhelm] Nieźle, nieźle, sam bym zabidował, gdybym nie był spłukany, jak to przed Świętami bywa. Dobra, cena wywoławcza: dwanaście dusz. Słucham państwa.
[Człowiek z przodu] Dwanaście!
[Wilhelm] Mam dwanaście. [adresując człowieka] Ty, stary, skąd ty tyle dusz masz?
[Człowiek z przodu] Jestem poborcą podatkowym!
[Wilhelm] Ach… no proszę państwa, zapowiada się ciekawa licytacja. Mam dwanaście, słucham dalej.
[Demon z czwartego rzędu] Szesnaście!
[Wilhelm] Jest szesnaście.
[Demon z drugiego rzędu] Osiemnaście!
[Wilhelm] Jest osiemnaście, czy dostanę dwadzieścia?
[Człowiek z przodu] Dwadzieścia osiem!
[Wilhelm] [do siebie] O stary, nieźle idą interesy, co? [w kierunku sali] Jest dwadzieścia osiem. Czy ktoś da więcej? Dwadzieścia osiem po raz pierwszy… po raz drugi… i…
[Zakapturzona postać w najdalszej części sali] Sto!

[Po sali przechodzi niedowierzający pomruk i wszyscy się odwracają, na co zakapturzona postać, lekko przesłania twarz dłonią. Wilhelm wytęża wzrok i w pewnym momencie na jego twarzy pojawia się ironiczny uśmiech.]

[Wilhelm] Sto po raz pierwszy… po raz drugi… i… [patrzy wyczekująco na człowieka z przodu, ale ten milczy] po raz trzeci! Sprzedano za cenę stu dusz… [głośniej] Zakapturzonemu [z naciskiem] Malekithowi, władcy mrocznych elfów, z tyłu sali!

[Po sali przechodzi złośliwy chichot.]

[Wilhelm] Ta. To wszystko na dziś! Zapraszam ponownie za rok i miejmy nadzieję, że wtedy będę już mógł państwu zaproponować spadek po Sigmarze. Dobranoc.

autor: Aradesh

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4340
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3738
3 altdorf_night 4 MB 3606
4 Zapłata 54 KB 3262
5 BookOfRats 1 MB 3201

Najwyżej oceniane materiały