[Dziedziniec zamkowy. Pod studnią do góry kołami leży srodze poobijana kareta z jakimiś szlacheckim herbem na wiszących na jednym zawiasie drzwiach. Obok pełno butelek, jeden kocioł i dwie rozbite beczki. Dalej kilka zgaszonych i najczęściej połamanych pochodni oraz widły, a tuż przy nich stóg siana, którego zdecydowanie nie powinno tutaj być, a także leżący na nim na wznak Szatan i Wilhelm. Demon budzi się pierwszy.]

[Wilhelm] [chwytając się za głowę, zduszonym szeptem] Ożesz…
[Szatan] [przebudziwszy się, mrugając oczami] Y… mam otwarte oczy, ale nic nie widzę.

[Demon wstaje wywróciwszy się uprzednio parę razy i niepewnym, chwiejnym krokiem rusza w kierunku studni. Następnie napełnia wiadro i zaczyna bezpośrednio z niego pić. W międzyczasie Szatan przywraca sobie wzrok szybkim uderzeniem otwartą ręką w potylicę.]

[Szatan] [dostrzegając przewaloną karetę] U, rozwaliliśmy taksówkę?
[Wilhelm] [odstawiając kubeł, nieprzytomnie] E?
[Szatan] [pokazują powóz] No teges.
[Wilhelm] Hm… Nie, o ile pamiętam, to zakosiliśmy tę brykę na mieście i zajechaliśmy tu nią na ręcznym.
[Szatan] Ło je… [po chwili zastanowienia] ny. Kto powoził?
[Wilhelm] [oschle] Zapewne woźnica.
[Szatan] To wiem, ale kto z na…
[Wilhelm] [przerywając, zniecierpliwiony] A co, masz za dużo punktów karnych na koncie?!

[Nagle obaj ponoszą konsekwencje jego krzyku. Chwytają się za uszy.]

[Wilhelm] [szeptem] Przepraszam.
[Szatan] No dobra, to co się działo? Bo rzeczywistość, zdaje się, trochę mi odpłynęła.
[Wilhelm] [podstępnie] Hm i nic nie pamiętasz, tak?
[Szatan] No, nie.
[Wilhelm] A, powiedzmy… skakania na główkę do fontanny bez gaci?
[Szatan] [przestraszony] E, no nie.
[Wilhelm] A konkursu, “kto mocniej przywali łbem w ścianę”?
[Szatan] Nie…
[Wilhelm] A “kto szybciej wypije miednicę wody święconej”?
[Szatan] Ok, nabierasz mnie.
[Wilhelm] Skąd!

[Obaj wydają z siebie stłumiony jęk.]

[Wilhelm] [szeptem] Przepraszam.
[Szatan] No dobra, a co to za widły, pochodnie i takie tam? Ale bez gadania bzdur.
[Wilhelm] A wiesz, co się dzieje jak wjedziesz parą rozpędzonych koni w chatę wieśniaków, dzierżąc widły niczym lance, wrzeszcząc: [ale szeptem] “zagarniam te ziemie w imieniu króla, pokłońcie się dzikusy, bo inaczej, jakem Don Kichot, spadnę z tego wiatraka!”?
[Szatan] Nie, ale…
[Wilhelm] [unosząc brew] To ty podsuwałeś okrzyk bojowy. W każdym razie, nie są zachwyceni i gonią cię potem z pochodniami.
[Szatan] Mhm, a potem ukradliśmy karetę na transport?
[Wilhelm] No, w zasadzie.
[Szatan] ?
[Wilhelm] Faktycznie to szedłeś zygzakiem ulicą i wszedłeś na nią, gdy stała przy drodze, potem zakrzyknąłeś “jak jedziesz pajacu?!”, a potem stwierdziłeś, że rekwirujesz ten pojazd, bo ma głupi kolor. Więc podczepiliśmy do niego konie, ale chyba cudze, bo potem facet jeszcze długo za nami biegł.
[Szatan] [wskazując na beczki, kocioł i butelki] A to zapewne było przyczyną tego wszystkiego?
[Wilhelm] [machnąwszy ręką] Nie, skąd. To miał być klin na rano, ale coś nam się ubzdurało, że przecieka i woleliśmy, żeby się nie zmarnowało.
[Szatan] [trzymając się za głowę.] Uch, to wiele tłumaczy.
[Wilhelm] No stary, Nowy Rok jest tylko raz w roku…

[Nagle rozbrzmiewa ‘O Fortuna’. W oknie zamku pojawia się Konstant Drachenfels.]

[Konstant Drachenfels] [donośnie] Wilhelm!!!

[Obaj padają trzymając się za uszy.]

[Konstant Drachenfels] Stwierdziłem, że nie podobał mi się ten rok, więc wymażę go z kart historii. [patrząc na barłóg, potocznie zwany dziedzińcem] Co w sumie oznaczałoby, że wczoraj nie chlaliście… Hm, ale w nagrodę za ten burdel chyba jednak zostawię wam ten rok i kaca potwora razem z nim. [po chwili] Posprzątać mi to! Ale już!

[Wielki Czarnoksiężnik znika w oknie.]

[Wilhelm] [z mocnym stęknięciem] Ech, co on powiedział? Słyszałem tylko Dzwon Zygmunta w uszach i “posprzątać”.
[Szatan] [śpiąc] ZzzzZZZzzzz
[Wilhelm] [rozglądając się rozpaczliwie dookoła] No pięknie.

autor: Aradesh

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 3727
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3267
3 altdorf_night 4 MB 3250
4 vaevictis 433 KB 2742
5 Zapłata 54 KB 2740

Najwyżej oceniane materiały