[Sala tronowa w Zamku. Pomieszczenie wygląda mniej więcej jak zwykle, wliczając w to standardowe uposażenie pokroju typu tron, jednakże przed lustrem ustawiona jest duża, wygodna kanapa. W pewnym momencie rozbrzmiewa <O Fortuna> i przez drzwi wkracza Konstant Drachenfels z kubkiem gorącej czekolady. Czarnoksiężnik następnie usadawia się wygodnie na kanapie, wyciąga nogi do przodu i stawia kubek na prawym oparciu. Następnie pstryka palcami i w lustrze pojawia się widok na gigantyczną czarną piramidę, przed którą na piasku pustynnym, na wielbłądzie siedzi Sharankiel]

[Sharankiel] [głosem spikera telewizyjnego] Dzień dobry, na żywo spod Czarnej Piramidy Nagasha, wita państwa Sharankiel…
[Konstant Drachenfels] [za siebie] Wilhelm!!!

[Demoniczny sługa <wchodzi> do pomieszczenia przenikając przez podłogę.]

[Wilhelm] Panie?
[Konstant Drachenfels] [patrząc na niego ze zdziwieniem] No co jest? Zaczyna się, rusz się bo przegapisz.
[Wilhelm] [zdziwiony] Co się zaczyna panie?
[Konstant Drachenfels] [chłodno] Dzisiaj jest sześćset sześćdziesiąta szósta rocznica ostatniej śmierci Nagasha, imbecylu.
[Wilhelm] [patrząc z wybałuszonymi oczyma na lustro] O rety! Nie zdążę!
[Konstant Drachenfels] [ponownie kierując wzrok na relację Sharankiela] Zdążysz, tylko się pospiesz.

[Demon wybiega pospiesznie, potykając się raz po raz.]

[Sharankiel] …tak, tak proszę państwa, piękny dzień na rezurekcję…

[Wilhelm wraca z misą prażonej kukurydzy i kubkiem czekolady, którą to lekko się oblewa biegnąć na złamanie karku.]

[Wilhelm] [zasiadając ciężko na kanapie] Zdążyłem?!
[Konstant Drachenfels] [zabierając mu misę] Ta, właśnie się zaczyna.
[Wilhelm] [patrząc na kukurydzę] Ej!

[Ale Wielki Czarnoksiężnik ucisza go morderczym spojrzeniem. Chwilę potem na tafli lustra zaczynają majaczyć sceny z wnętrza piramidy.]

[Wilhelm] [z przejęciem] Zapowiada się niezłe show.
[Konstant Drachenfels] Trzy do jednego, że wstanie lewą nogą.
[Wilhelm] Stoi, ale wolę się założyć o kukurydzę.
[Konstant Drachenfels] Było przynieść sobie też.
[Wilhelm] …
[Konstant Drachenfels] Stawiasz, że zobaczy swój cień, czy nie?
[Wilhelm] Zobaczy.
[Konstant Drachenfels] [przez zęby, z naciskiem] Ja obstawiam, że zobaczy.
[Wilhelm] A. To… e… nie zobaczy?
[Konstant Drachenfels] Stoi.
[Wilhelm] [zniechęcony] Uwielbiam uczciwe zakłady.
[Konstant Drachenfels] Zamknij się i oglądaj.

[Następnie obaj widzowie wpatrują się w skupieniu w lustro.]

[Sharankiel] Iiiii, proszę państwa sarkofag się otwiera. Teraz wszyscy widzowie zadają sobie pytanie: <Czy Nagash zobaczy, czy też nie zobaczy swojego cienia?>. Przypomnijmy, że jeśli Nagash zobaczy cień, to pobliskie miasto ma przerąbane, jak stanowi tradycja.

[Wilhelm zaczyna obgryzać paznokcie.]

[Sharankiel] Uwaga! Uwaga! Wychodzi!
[Wilhelm] [z przejęciem] Cholera, ale emocje!
[Sharankiel] I… Tak! Wszystko jasne proszę państwa! Nagash zobaczył swój cień! Kolejne wspaniałe widowisko dla nas i kolejny czarny dzień dla pobliskiej ludności!
[Wilhelm] [zrezygnowany] Szlag!
[Konstant Drachenfels] Wygrałem.
[Wilhelm] E tam… [wymachując nerwowo w kierunku lustra] Skąd tam cień cholera?! Ciemne wnętrze, czarnej piramidy… No ja pierdzielę… Pokazaliby replaya!
[Konstant Drachenfels] [rzucając w Wilhelma prażoną kukurydzą] Cienias.
[Sharankiel] Relację sponsorowała fundacja M.S.D.L.W.B. Za wspólnie spędzony czas, dziękuje państwu wasz ulubiony komentator Sharankiel. Dobranoc.

autor: Aradesh

Przeczytaj informacje na temat wysyłania materiałów

Wynik rzutu:

Najczęściej pobierane materiały

# Plik Rozmiar pliku Pobrania
1 karta postaci 3 MB 4330
2 karta 2ed drachenfels 3 MB 3723
3 altdorf_night 4 MB 3601
4 Zapłata 54 KB 3255
5 BookOfRats 1 MB 3193

Najwyżej oceniane materiały